Głównym rywalem chadeków jest SPD Martina Schulza. W sondażach socjaldemokraci przegrywają jednak z chrześcijańskimi demokratami kilkunastoma punktami procentowymi.

 

Na finiszu kampanii wyborczej wrosło poparcie dla Alternatywy dla Niemiec (AfD), która może stać się trzecią siłą w niemieckim parlamencie. Istniejące od czterech lat ugrupowanie domaga się zamknięcia granic dla migrantów, usunięcia islamu z przestrzeni publicznej i zaostrzenia prawa karnego.

 

Szanse na wejście do Bundestagu mają także: Lewica, liberalna Wolna Partia Demokratyczna (FDP) i Zieloni.

 

Nieoficjalny wynik głosowania będzie znany po północy

 

Lokale wyborcze zostaną zamknięte o godz. 18. Nieoficjalny końcowy wynik wyborów powinien być znany po północy.

 

Jeżeli wyniki sondażowe potwierdzą się, po wyborach możliwa będzie kontynuacja dotychczasowej koalicji CDU/CSU - SPD, lub rząd partii chadeckich CDU/CSU z FDP i Zielonymi.

 

Prezydent zaapelował o liczny udział w głosowaniu

 

Prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier zaapelował do obywateli o liczny udział w wyborach. "Prawo wyborcze jest prawem obywatelskim. Uważam, że w państwie demokratycznym jest ono najważniejszym obowiązkiem obywatelskim. Idźcie na wybory" - napisał Steinmeier w niedzielę na łamach "Bild am Sonntag". "Ten, kto nie głosuje, pozwala, aby inni decydowali o przyszłości kraju" - zaznaczył prezydent.

 

Na początku lat 70. frekwencja wyborcza w RFN przekraczała 90 proc. Obecnie do urn idzie około 70 proc. uprawnionych.

 

Nowy Bundestag musi zebrać się najpóźniej 30 dni po wyborach. Wybór kanclerza przez parlament nastąpi dopiero po zakończeniu rozmów koalicyjnych.

 

Wydanie specjalne z przebiegu wyborów w Niemczach na antenie Polsat News i Polsat News 2 od godz. 17.

 

O szczegółach niemieckiego systemu wyborczego korespondent Polsat News w Niemczech Tomasz Lejman.

 

 

PAP