"Brak reakcji na przemoc to przyzwolenie na nią". Organizacje społeczne w sprawie śmierci 14-letniego Kacpra

Polska

Brak sprzeciwu wobec nienawiści to udział w jej rozprzestrzenianiu, brak wyraźnej niezgody na krzywdę słabszych to aprobata dla niesprawiedliwości - głosi oświadczenie organizacji społecznych w związku z samobójczą śmiercią 14-letniego Kacpra z Gorczyna (woj. łódzkie).

Według mediów 14-letni Kacper z Gorczyna w województwie łódzkim popełnił samobójstwo, ponieważ był prześladowany przez kolegów, bo "był inny". Chłopiec uczęszczał do gimnazjum w Łasku; z powodu gnębienia przez rówieśników, po wakacjach został przeniesiony do nowej szkoły. Tam też był prześladowany. W środę Prokuratura w Łasku pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Sieradzu wszczęła w tej sprawie śledztwo z urzędu.

 

"Wynik wielu zaniedbań ze strony dorosłych"


"Jesteśmy dogłębnie poruszeni tragiczną śmiercią 14-letniego Kacpra z Gorczyna. Składamy najszczersze kondolencje jego mamie i najbliższym. Odejście Kacpra odbieramy jako dotkliwą i bardzo bolesną stratę" - czytamy w oświadczeniu podpisanym przez ponad 60 organizacji społecznych przekazanych w sobotę PAP.


Jak podkreślono z powodu nienawiści wobec osób homoseksualnych 14-latek "doświadczał szykan, wyzwisk, gróźb i przemocy ze strony swoich rówieśników". Oceniono też, że dramatyczna sytuacja, w której się znalazł "to także wynik wielu zaniedbań ze strony dorosłych".

 

"Nie zrobili wystarczająco wiele, aby powstrzymać tragedię"


"Nauczyciele i dyrekcja, którzy mieli prawny i moralny obowiązek zapewnić swojemu wychowankowi bezpieczeństwo, nie zrobili wystarczająco wiele, aby powstrzymać tragedię" - głosi oświadczenie.


"Brak reakcji na przemoc to przyzwolenie na nią. Brak zdecydowanego sprzeciwu wobec nienawiści to udział w jej rozprzestrzenianiu. Brak wyraźnej niezgody na krzywdę słabszych to aprobata dla niesprawiedliwości" - podkreślono.

 

Dyskryminacja jest w Polsce problemem powszechnym


Autorzy oświadczenia zauważyli, że dyskryminacja i przemoc, której doświadczają dzieci i młodzież w szkołach ze względu na m.in. płeć, wygląd, ubiór, tożsamość lub orientacja seksualna, jest w Polsce problemem powszechnym.


Oceniono, że "klasa polityczna, w tym zarządzający oświatą ze wszystkich dotychczasowych partii rządzących, nie zrobili nic, aby chronić uczniów i uczennice przed przemocą, której przyczyną są nienawiść i uprzedzenia". Część polityków - zdaniem autorów oświadczenia - "aktywnie bierze udział w napędzaniu homofobicznej nagonki".


Pod oświadczeniem podpisały się m.in. Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Kampania Przeciw Homofobii, Związek Nauczycielstwa Polskiego, Akcja Demokracja, Komitet Obrony Demokracji, Fundacja Feminoteka, HejtStop, Stowarzyszenie "NIGDY WIĘCEJ" i Amnesty International.

 

PAP

grz/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze