Władze Katalonii nie rezygnują z referendum w sprawie niepodległości

Świat
Władze Katalonii nie rezygnują z referendum w sprawie niepodległości
PAP/EPA/ANDREU DALMAU

Wicepremier Katalonii Oriol Junqueras przemawiając w czwartek w Barcelonie do uczestników wiecu protestujących przeciw aresztowaniu kilkunastu członków władz regionalnych potwierdził, że mimo tych działań Madrytu referendum w sprawie niepodległości Katalonii odbędzie się. - Jest oczywiste, że będziemy zdolni do głosowania - zapewnił Junqueras.

Junqueras przyznał, że po nalocie żandarmerii Guardia Civil i skonfiskowaniu przez nią kart wyborczych oraz innych materiałów niezbędnych w referendum Katalończycy "nie będą mogli głosować tak, jak zawsze". Jednak "wraz z pozostałymi moimi współpracownikami będziemy starali się działać zgodnie z powstałymi warunkami", aby głosowanie mogło się odbyć - oświadczył.

 

Do aresztowań wśród członków władz regionalnych doszło w Katalonii po raz pierwszy odkąd w 2011 roku w Katalonii rozpoczęła się kampania na rzecz niepodległości regionu.

 

"Zgodnie z prawem referendum jest niemożliwe"

 

Wobec determinacji katalońskich liderów w sprawie przeprowadzenia wyznaczonego na 1 października referendum niepodległościowego premier Hiszpanii Mariano Rajoy wystąpił w czwartek z apelem telewizyjnym do władz regionalnych Katalonii i katalońskich wyborców. - Referendum nie może się odbyć, nigdy nie było legalne i zgodnie z prawem jest niemożliwe - oświadczył.

 

Jednocześnie hiszpańskie władze sądowe nakazały w czwartek wszczęcie dalszych działań przeciwko członkom Generalitat, katalońskiego rządu regionalnego pozbawionego poprzedniego dnia przez Madryt prawa bezpośredniego dysponowania funduszami na utrzymanie regionalnych struktur.

 

Dochodzenie sądowe będzie dotyczyć wydatkowania przez Generalitat 6,2 miliona euro na zorganizowanie głosowania wyznaczonego na 1 października.

 

Madrycki sędzia polecił Guardia Civil "zlokalizowanie i oddanie do dyspozycji sądu wszelkiej dokumentacji dotyczącej wydatków na referendum". Żandarmeria ma również dokonać konfiskaty archiwów i dokumentów oraz komputerów, płyt itp., które maja związek z przygotowywanym referendum.

 

Więcej pieniędzy i większa autonomia finansowa

 

Sąd zalecił także "zatrzymanie wszystkich, którzy będą próbowali przeszkodzić w tych czynnościach lub ukrywać dokumenty".

 

Rząd hiszpański po raz pierwszy, od kiedy konflikt na linii Madryt-Barcelona wszedł w obecną ostrą fazę, przedstawił materialne korzyści, jakie mogłaby odnieść Katalonia, jako najsilniejsza gospodarka regionalna Hiszpanii, rezygnując z referendum i swych niepodległościowych ambicji.

 

Minister gospodarki Luis de Guindos w wywiadzie, który ukazał się w czwartek na łamach "Financial Times", zaproponował Katalonii więcej pieniędzy i większą autonomię finansową oraz rozważenie lepszego finansowania regionu, jeśli zrezygnuje z dążenia do niepodległości.

 

- Jeśli porzucicie plany osiągnięcia niepodległości - możemy o tym porozmawiać, ale tylko w ramach konstytucji - oświadczył de Guindos, ostrzegając, że gdyby jednak Katalonia nie odstąpiła od tych planów, "straci 30 proc. swego PKB".

 

W czwartek po południu wicepremier Katalonii Junqueras ogłosił, że wobec zarekwirowania przez policję wszelkich materiałów wyborczych Katalończycy mogą głosować w referendum w sprawie niepodległości regionu przez internet, i podał adres odpowiedniej strony.

 

PAP

dk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze