Usunęli bezdomnych ze względów estetycznych. Bezprecedensowy przypadek w Watykanie

Świat
Usunęli bezdomnych ze względów estetycznych. Bezprecedensowy przypadek w Watykanie
Pixabay/TravelCoffeeBook

Po raz pierwszy watykańska żandarmeria usunęła bezdomnych z rejonu placu Świętego Piotra - podała w czwartek Ansa. Powodem tego kroku, o którym poinformowany został papież Franciszek, była troska o godny i przyzwoity wygląd okolic Watykanu - wyjaśniono.

W ostatnim czasie w pobliżu placu zaczęło przebywać coraz więcej bezdomnych z wielu krajów, wśród nich grupa Polaków. Ludzie ci śpią i koczują pod arkadami kamienic, między innymi watykańskiego biura prasowego i kolumnady Berniniego.

 

Miejsca te są coraz bardziej zaniedbane i zanieczyszczone. Na barierach ochronnych suszą oni swoją bieliznę i ubrania, niektórzy żebrzą. Niekiedy, jak przyznali policjanci z pobliskiego posterunku, dochodzi tam do awantur i bójek między kloszardami.

 

"Degradacja" okolic Watykanu

 

O tym, co się tam dzieje, informuje często rzymska prasa, apelując o powstrzymanie "degradacji" okolic Watykanu, którą obserwują tysiące turystów z całego świata. Wielu z nich, jak się zauważa, oburzonych jest panującą tam sytuacją.

 

Interwencja żandarmerii w tych dniach była konieczna - podkreśla się. Funkcjonariusze usuwając bezdomnych umożliwili ekipom sprzątającym z Watykanu wykonanie prac porządkowych wokół placu Świętego Piotra.

 

Bezdomnym pozwolono nadal spać pod arkadami wokół placu w nocy. Muszą opuszczać te miejsca rano, by można było je posprzątać.

 

Łazienki i kabiny prysznicowe dla bezdomnych

 

Media podkreślają, że pojawiła się nadzieja na to, że po tej interwencji w ciągu dnia rejon bazyliki watykańskiej będzie utrzymywany w porządku i nie będzie tam dochodzić do gorszących scen, jakie mają tam miejsce.

 

Wcześniej na polecenie papieża przy placu Świętego Piotra ustawiono łazienki i kabiny prysznicowe dla bezdomnych.

 

Włoscy policjanci odkryli, że niektórzy bezdomni zaczęli pobierać haracz za wstęp pod prysznic od innych osób.

 

PAP

dk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze