Były minister finansów i wicepremier uważa, że negatywne działania rządu na polu gospodarki są "przykryte bardzo dobrą sytuacją na Zachodzie". Stwierdził, że skutki obecnej polityki PiS będzie można ocenić dopiero za kilka lat.

 

Jego zdaniem, dobra koniunktura gospodarcza to tylko częściowa zasługa rządu Beaty Szydło.


- 25 procent, które wpływają na dobrą koniunkturę, to są działania obecnego rządu, które można zapisać na plus, ale uczciwość wymaga powiedzieć, że te działania są oparte na projektach przygotowanych przez poprzedników - mówił Balcerowicz.

 

Podkreślił, że "zamiast opluwać poprzedników i grozić im komisją śledczą (ds. wyłudzeń VAT - red.), trzeba im powiedzieć »dziękuję«".

 

Balcerowicz: PiS kieruje się w stronę socjalizmu

 

Zdaniem Balcerowicza, polityka gospodarcza PiS idzie w kierunku socjalizmu. - Jeżeli zwiększa się upolitycznienie gospodarki, bo się przejmuje pod hasłem repolonizacji kolejne banki, czy inne przedsiębiorstwa, to jest to ruch w kierunku ustroju, który zbankrutował - stwierdził.

 

Ocenił też, że dobra koniunktura - w dużej mierze dzięki czynnikom zagranicznym - "nie trwa wiecznie". - Odpowiedzialny rząd zamiast się chwalić i zamiast szkodzić, stara się zmniejszyć zagrożenia dla własnego społeczeństwa, a ten rząd zwiększa - powiedział Balcerowicz.

 

Profesor mówił też, że plotki o jego powrocie do polityki są nieprawdziwe, a on sam woli udzielać się przy okazji polityki obywatelskiej.

 

Polsat News