Kukiz'15 złożył w piątek do marszałka Sejmu projekt uchwały ws. powołania komisji śledczej do zbadania prawidłowości i legalności działań organów i instytucji publicznych podejmowanych celem zapobieżenia zaniżonym wpływom do budżetu państwa z podatku od towarów i usług i podatku akcyzowego. Projekt zakłada, że komisja będzie badać okres od 2007 do 2017 roku.

 

Terlecki pytany w radiowej Trójce, kiedy powstanie komisja ds. wyłudzeń VAT, odparł: - To jest pytanie, na które jeszcze nie umiemy odpowiedzieć.

 

"W Sejmie jest ciasno"

 

Wśród problemów z szybkim stworzeniem komisji wicemarszałek wymienił m.in. logistykę. - W  Sejmie jest ciasno. Na posiedzeniach komisji Amber Gold trzeba wciąż szukać na nowo sali i trzeba przekładać, przesuwać komisje, żeby wystarczyło pomieszczeń sejmowych - powiedział.

 

Terlecki ocenił, że jeśli zostanie wprowadzona kolejna komisja, która będzie obserwowana w sposób "specjalny" przez media, to "robi się trudność".

 

Dopytany, czy nie można w takim razie poprosić o "przyśpieszenie" prac przez komisję ds. Amber Gold, odparł: - Tu już wiemy - z opinii przewodniczącej i członków (komisji - red.) - że to jeszcze potrwa, że to z pewnością nie skończy się w tym roku, czy w tym sezonie politycznym.

 

"Problemy wizerunkowe PiS"

 

Jan Grabiec uważa, że w Sejmie znalazłaby się sala na posiedzenia komisji. Jego zdaniem problem leży gdzie indziej. - Sal w Sejmie jest sporo i nie byłoby z tym problemu. Komisja (ds. wyłudzeń VAT - red.) miała za zadanie odwrócić uwagę od problemów wizerunkowych PiS-u, chociażby od afery billboardowej - powiedział rzecznik PO.

 

Dodał również, że obawy Prawa i Sprawiedliwości może budzić zakres prac komisji, czyli objęcie śledztwem 2016 i 2017 roku kiedy to już rządził PiS. - Ściągalność VAT-u w ubiegłym roku była niższa niż w 2015 - powiedział Grabiec.

 

PAP, polsatnews.pl