Ogromna woda wezbrała w poniedziałek w Elblągu i okolicach na skutek dużych opadów deszczu. W nocy z poniedziałku na wtorek - woda ustąpiła i wróciła do koryta rzeki Kumieli.

 

Jak powiedziała rzeczniczka Urzędu Miasta w Elblągu Joanna Urbaniak, sprzątające ulice miejskie służby i wojsko korzystają ze sprzętu ciężkiego, m.in. koparek. Zbierają szlam, brud i śmieci, a także udrażniają kratki kanalizacyjne.

 

We wtorek po powodzi pojawiły się zarzuty mieszkańców Elbląga, że służby miejskie nie ostrzegły ich na czas. Urbaniak odpierała te zarzuty, tłumacząc, że prognozy nie przewidywały tak wielkiej intensywności opadów.

 

75 mm słupa wody


- Nawet komunikaty z prognozą pogody i ostrzeżeniami nie podawały wcześniej faktycznych opadów; mówiły o dużo mniejszej skali opadów. W Elblągu i okolicach spadło w poniedziałek ok. 75 milimetrów słupa wody, podczas gdy wcześniej prognozowano je na 20-30, a lokalnie 50 milimetrów wody - powiedziała Urbaniak.

 

Walka z wodą trwa także w gminie Pasłęk (Warmińsko-mazurskie, pow. elbląski). - W miejscowości Rzeczna, gdzie znajduje duża stadnina koni, wysoka woda na rzece Wąskiej przerwała wał na odcinku 20 metrów. Strażacy uszczelniają wyrwę - powiedział rzecznik warmińsko-mazurskiej straży pożarnej Rafał Melnyk.

 

Odwołano alarm przeciwpowodziowy

 

Prezydent Elbląga Witold Wróblewski poinformował, że po intensywnych opadach w mieście i okolicach sytuacja się stabilizuje. - Odwołano alarm przeciwpowodziowy. Dzisiaj od rana trwa usuwanie skutków wylania rzeki. Na wielu ulicach jest naniesiony szlam. Z piwnic wypompowywana jest woda - powiedział dziennikarzom prezydent Elbląga.

 

Jak poinformował, w akcji uczestniczyło 450 osób m.in. strażaków PSP i OSP, żołnierzy oraz policjantów. - Uruchomiliśmy zespoły, które mają oszacować straty. Sytuacja jest ustabilizowana - powiedział Wróblewski.

 

Starosta powiatu elbląskiego Maciej Romanowski poinformował, że alarmy przeciwpowodziowe obowiązują dla gminy Elbląg i Pasłęk. - W tej chwili poziom wody obniża się. Fala powodziowa znajduje się w rejonie miejscowości Rzeczna. Rzeka wyszła z koryta i zalewane są pola. Jesteśmy na terenie Żuław, więc to jest naturalne - powiedział Romanowski. Podkreślił, że woda nie przerywa wałów.

 

- Przypuszczam, że stan alarmowy w powiecie elbląskim trwać będzie jeszcze dwie doby i później przystąpimy do szacunków. Prawdopodobnie największe szkody są na terenach rolniczych i tutaj będziemy zwracali się o pomoc do ministra rolnictwa - powiedział Romanowski.

 

PAP