Kampania Polskiej Fundacji Narodowej "Sprawiedliwe sądy", która - w zamyśle jej autorów - ma przybliżyć polskiej i zagranicznej opinii publicznej cele i szczegóły reformy wymiaru sprawiedliwości, od początku budzi kontrowersje. Posłowie PO złożyli wniosek o jej zbadanie przez CBA.

 

Nowoczesna skierowała pismo do szefa PKW o kontrolę i sprawdzenie, czy nie dochodzi do złamania ustawy o partiach politycznych i finansowaniu partii politycznych przez Polską Fundację Narodową. PKW w poniedziałek poinformowała, że obecnie nie ma narzędzi do tego, by zbadać działalność tej kampanii.

 

"To kampania partyjna promująca PiS"

 

- Zwróciliśmy uwagę na to, że tak naprawdę ta kampania billboardowa to kampania partyjna promująca PiS - podkreślił we wtorek Petru w radiu Zet. Jego zdaniem PKW swoją decyzją pokazała, że państwo jest teoretyczne, a instytucje państwa są bardzo słabe. - Tym się różni nasza demokracja od demokracji amerykańskiej, że w przypadku, kiedy przychodzi władza, która tak naprawdę niszczy podwaliny demokracji, to instytucje zaczynają się bać - ocenił.

 

Zdaniem Petru PKW przestraszyła się rządzących i tego, że może zostać zmieniona. - Tego samego boją się teraz niektórzy sędziowie, że nastąpi zmiana ustawy i wszystkich wyrzucą - podkreślił polityk.

 

- Tak naprawdę rozumiem stanowisko PKW w ten sposób, że pomiędzy wyborami możemy robić wszystko - nie ma zasad gry - ocenił lider Nowoczesnej.

"Państwo nie działa tak, jak powinno"

 

Petru zapowiedział, że zamierza zgłosić tę sprawę do prokuratury. Jednocześnie wyraził wątpliwość, że instytucja prokuratury prowadzona przez Zbigniewa Ziobrę się tym zainteresuje. Zapytany o "poczucie bezradności", powiedział: "tak naprawdę świadczy o słabości państwa i o tym, że nie działa tak, jak powinno działać".

 

- Jak nie ma wyborów, to między wyborami można robić wszystko. Rozumiem, że każda fundacja może przekazać jakąkolwiek kwotę na tego typu spoty promujące idee, które są zbieżne z daną partią polityczną - PKW nie widzi w tym problemu - zaznaczył Petru. Zapowiedział, że w trakcie kampanii wyborczej do samorządów Nowoczesna będzie zwracać uwagę na to, że PiS już wydał 19 mln zł. "To tak naprawdę oznacza, że państwo polskie nie działa, PiS pokazuje to w bezczelny sposób"- dodał Petru.

 

- Ja chcę sprawdzić po prostu, czy to znaczy, że jest wolna amerykanka - nie ma reguł gry, każdy robi, co może. Czyli: kto jest bardziej bezczelny i mocniej walnie w pysk, ten wygrywa - powiedział szef Nowoczesnej.

 

PAP