Posłanka Nowoczesnej powiedziała 19 lipca w Sejmie: "Ja bym chciała przypomnieć Państwu kilka faktów. Dawid Jackiewicz - były minister Skarbu w obecnym rządzie Beaty Szydło, w czasie poprzednich rządów PiS w 2006 r. brał udział w awanturze, która doprowadziła do śmierci bezdomnego człowieka. Polityk PiS wdał się z nim w szarpaninę, popchnął go, głowa tego bezdomnego człowieka roztrzaskała się o beton. A potem co zrobiła Prokuratura Ziobry? Umorzyła sprawę partyjnego kolegi, mimo, że po awanturze z nim zginął człowiek".

 

Jackiewicz potwierdził, że złożył w Sądzie Okręgowym we Wrocławiu pozew, gdyż uznał że wypowiedź posłanki Nowoczesnej naruszyła jego dobra osobiste.

 

- O tej sprawie sprzed kilku lat, gdy interweniowałem w obronie żony i wyniku nieszczęśliwego upadku zginął człowiek, we wszystkich mediach napisano i mówiono tak dużo, że nie stanowi trudności ustalenie faktów - powiedział były szef resortu skarbu.

 

"Uderza nie tylko we mnie, ale w moich bliskich"


Jackiewicz podkreślił, że zdecydował się na kroki prawne, ponieważ wypowiedź posłanki „uderza nie tylko w niego, ale w jego bliskich”. Zażądał w pozwie przeprosin oraz nawiązki - wpłaty 100 tys. zł na leczenie dzieci z chorobą nowotworową.

 

Dodał, że 12 września 2017 r. złożył też wniosek do marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego o pociągnięcie posłanki do odpowiedzialności.

 

- Są prawnicy, którzy tak interpretują przepis o immunitecie, że uważają, iż Sejm wcale nie musi go uchylać, by pozwana mogła odpowiadać za swoje słowa. Ja wolałem się zabezpieczyć, by na jakimś etapie tego procesu druga strona nie zarzucała moim prawnikom, że nie dopełniliśmy jakichś formalności - podkreślił Jackiewicz.

 

"W sposób rażący naraziła godność i dobre imię"


Poinformował, że kilka miesięcy temu wygrał podobny proces z Agorą S.A.. - To już prawomocny wyrok, ale nie spodziewam się, by ta spółka tak szybko go wykonała i przeprosiła mnie za naruszenie dóbr osobistych - dodał.

 

Pozew do sądu przeciw Gasiuk-Pihowicz został złożony pod koniec sierpnia 2017 r.

 

W lipcu Jackiewicz w oświadczeniu napisał że jego zdaniem posłanka Nowoczesnej w sposób rażący naruszyła jego godność i dobre imię. "Nadto naraziła mnie na utratę zaufania publicznego, jakim jestem darzony" - argumentował.

 

"W związku z powyższym wezwałem panią Poseł Gasiuk-Pihowicz do dobrowolnego usunięcia skutków naruszenia moich dóbr osobistych poprzez złożenie oświadczenia o następującej treści: »Przepraszam Pana Dawida Jackiewicza za bezpodstawne zarzucenie Mu odpowiedzialności za śmierć bezdomnego człowieka. Przepraszam Pana Dawida Jackiewicz również za bezpodstawne sugerowania przeze mnie, że wydanie przez Prokuraturę postanowienia o umorzeniu postępowania przygotowawczego w powołanej sprawie było niezasadne i miało miejsce z uwagi na bezprawne naciski polityczne. Przedmiotowe twierdzenia przeze mnie przedstawione podczas wystąpienia na posiedzeniu Sejmu Rzeczypospolitej w dniu 19 lipca 2017 r. nie polegały na prawdzie i pozostawały nieścisłe, a także godziły w godność i dobre imię Pana Dawida Jackiewicza«" - podkreślił Jackiewicz.

 

PAP