Według śledczych, 21-latek miał wypatrywać dziewcząt przed szkołą we wsi Bierzwnik. Jedna z uczennic nie zgodziła się wsiąść do jego samochodu, ale Grzegorz S. dalej próbował.

 

Udało mu się namówić 8-latkę. Wywiózł ją kilkadziesiąt kilometrów, brutalnie zgwałcił i zostawił w lesie. Był pijany.

 

- Usłyszał zarzut uprowadzenia dziecka i dokonania gwałtu, przy czym prokurator zaostrzył kwalifikację i przyjął, że sprawca działał ze szczególnym okrucieństwem - powiedział w Polsat News prok. Roman Witkowski z Prokuratury Okręgowej w Gorzowie Wielkopolskim.

 

Zatrzymano jeszcze dwie osoby

 

Prokuratura zatrzymała też dwie osoby, które miały utrudniać śledztwo i pomagać Grzegorzowi S. w uniknięciu odpowiedzialności za popełnione przestępstwo.

 

- Najprawdopodobniej dojdzie do przedstawienia im zarzutów, będą przesłuchane jako osoby podejrzane - mówi Witkowski.

 

Według prokuratury nie jest wykluczone, że Grzegorz S. dopuścił się podobnych czynów już wcześniej. - Śledztwo w tej sprawie trwa. Zbierany jest materiał dowodowy - powiedział rzecznik gorzowskiej prokuratury.

 

Polsat News