Grupa badawcza składająca się z czterech mężczyzn i dwóch kobiet spędziła ponad pół roku pod wierzchołkiem Manua Loa - największego aktywnego wulkanu znajdującego się na wyspie Big Island. Ich zadaniem było lepsze zrozumienie zmian, które mogą zachodzić w psychice podczas długich pobytów astronautów w odosobnieniu.

 

Jak na "czerwonej planecie"

 

Podczas izolacji członkowie załogi mieszkali w specjalnej kopule. Nosili skafandry kosmiczne, a wychodzić na powierzchnię mogli jedynie w grupach.

 

"Astronauci" mieli całkowicie symulować życie na "czerwonej planecie", w tym zbierać informację o glebie i opracowywać mapy terenu. Ich komunikacja ze światem zewnętrznym była opóźniona o 20 minut - tyle wynosi opóźnienie zanim sygnał dotrze z Marsa na Ziemię.

 

Własne warzywa

 

Przez osiem miesięcy uczestnicy badania jedli konserwy i żywność liofilizowaną - suszoną po zamrożeniu - spożywaną m.in. podczas podróży kosmicznych. Z czasem udało im się wyhodować warzywa.

 

- Były fenomenalne, smaczne i świeże jak w domu - powiedział biolog, uczestnik "misji" Joshua Ehrlich. Dodał, że udało się im wyhodować m.in. marchewki, ziemniaki i paprykę.

 

Dokładna selekcja

 

W celu zmierzenia kondycji zdrowia psychicznego wszyscy nosili specjalne sensory oraz grali w gry zaprojektowane tak, aby mogły mierzyć ich poziom stresu i przystosowania do warunków.

 

Gdy któraś z osób była zbyt zestresowana, korzystała z narzędzi do rzeczywistości rozszerzonej i przenosiła się na tropikalną plażę lub w rodzinne strony.

 

NASA zapewnia, że dzięki tym badaniom będzie w stanie wybrać osoby z odpowiednimi predyspozycjami psychicznymi, które przetrwają długie miesiące w trudnych warunkach.

 

Al Jazeera, Business Insider, polsatnews.pl