- Komisja orzekła w punkcie pierwszym o uchyleniu w całości decyzji prezydenta m.st. Warszawy z dnia 27 czerwca 2013 r. i odmowie ustanowienia prawa użytkowania wieczystego. Dwa - o nadaniu wyżej wymienionej decyzji rygoru natychmiastowej wykonalności. Trzy - o uchyleniu w całości decyzji prezydenta m.st. Warszawy z dnia 11 października 2013 r. i umorzeniu postępowania administracyjnego - ogłosił przewodniczący komisji Patryk Jaki.

 

"Prezydent stolicy nie zachowała należytej staranności"

 

- Decyzja reprywatyzacyjna ws. Poznańskiej 14 została wydana z rażącym naruszeniem prawa m.in. ze względu na brak należytej staranności prezydenta stolicy przy ustaleniu stanu faktycznego sprawy - uzasadnił decyzję komisji weryfikacyjnej Jaki.

 

Przewodniczący przyznał uzasadniając orzeczenie komisji, że wydając decyzję reprywatyzacyjną władze stolicy dysponowały prawomocnym postanowieniem Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia w Warszawie z 12 kwietnia 2010 r., z którego wynikało, że spadkobierca nabył spadek po swoich krewnych. - Jednak w przypadku zaistnienia wątpliwości odnoszących się do prawidłowości tego orzeczenia spadkowego mogło ono podlegać wzruszeniu w odpowiednim trybie - dodał.

 

- Prezydent Warszawy nie podjął jednak żadnych starań w celu zbadania ewentualnego dziedziczenia spadku po przedwojennych właścicielach nieruchomości przy Poznańskiej 14 przez Skarb Państwa. Prezydent Warszawy nie dokonał tego ani w okresie do 2010 r. (...), ani w okresie od 2010 do 2013 r. (...), ani od 2013 do 2017 r. - mówił Jaki.

 

Jak ponadto wskazał, z opinii biegłego wynikało, że wartość rynkowa udziałów Piecyka i N. na dzień nabycia spadku wynosiła ponad 18 mln zł, czyli - jak zaznaczył - nabyli oni ten spadek za "cenę o ponad 14 mln zł niższą od ówczesnej łącznej wartości rynkowej ich udziałów".

 

- W związku z powyższym nie ulega wątpliwości, że roszczenie do nieruchomości warszawskiej zostało przeniesione w zamian za świadczenie wzajemne, które w oczywisty sposób nie było adekwatne do wartości nieruchomości - dodał Jaki.

 

Komisja zajmie się sprawą willi Jaruzelskiego

 

- Jeżeli chodzi o willę pana generała Jaruzelskiego, poleciłem zająć się tą sprawą, zresztą na wniosek członków komisji, panów posłów  Lisieckiego i Mosińskiego  - poinformował Jaki. - Nie wykluczam, że możemy zmienić haromonogram pracy w tym roku, jeśli się okaże, że mogło tam dojść do nieprawidłowości - dodał.

 

Poseł Jan Mosiński (PiS) przypomniał, że wspólnie z posłem PiS Pawłem Lisieckim złożył w sprawie willi Jaruzelskiego zawiadomienie do prokuratury. Ocenił, że w przypadku tej nieruchomości trzeba spojrzeć na decyzję szerzej - czy ona była decyzją zwrotową i mieści się w ramach prac komisji weryfikacyjnej. - Jeżeli prezydent (Warszawy, Hanna) Gronkiewicz-Waltz przekaże dokumentację, to komisja się tym zajmie - zapowiedział Mosiński.

 

Podstawą prawną zawiadomienia do prokuratury, jak poinformowali posłowie PiS, jest art. 231 Kodeksu Karnego, dotyczący nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego. Chodzi - jak tłumaczyli w poniedziałek, na wcześniejszej konferencji prasowej - o przekształcenie użytkowania wieczystego we własność, mimo zgłoszonych roszczeń byłych właścicieli nieruchomości.

 

Wieczyste użytkowanie

 

Komisja badała sprawę Poznańskiej 14 pod koniec sierpnia. W 2013 r. przekazano ją w użytkowanie wieczyste na 99 lat spadkobiercy dawnych właścicieli, którego reprezentował adwokat Robert N. Decyzję w imieniu prezydent Warszawy podpisał b. wicedyrektor Biura Gospodarki Nieruchomościami Jerzy Mrygoń. Kilka miesięcy po przekazaniu w użytkowanie wieczyste spadkobierca sprzedał spadek Robertowi N. i Januszowi Piecykowi. Jak podawały media, w styczniu 2014 r. sprzedali oni nieruchomość spółkom Jowisz związanym z Grupą Fenix.

 

Na początku sierpnia tego roku m.st. Warszawa złożyło wniosek o zmianę postanowienia w przedmiocie nabycia spadku.

 

"Prokuratura odrzuciła zawiadomienie o nieprawidłowościach"

 

W trakcie rozprawy mieszkańcy kamienicy zeznali m.in., że prokuratura odrzuciła ich zawiadomienie o nieprawidłowościach w postępowaniu spadkowym, a miasto nie oferowało pomocy osobom zmuszonym do opuszczenia lokali.

 

Zarząd Fenix Group w stanowisku przekazanym wtedy mediom oświadczał, że firma z wyjątkową starannością podeszła do zakupu kamienicy przy Poznańskiej 14 i "w dobrej wierze, zgodnie z prawem" nabyła 63 proc. udziałów w tej kamienicy.

 

PAP