Deportowani Afgańczycy odlecieli wieczorem do kraju samolotem z lotniska w Duesseldorfie. Nie wiadomo dokładnie, ile osób znajdowało się na pokładzie maszyny. Rada do spraw uchodźców w Nadrenii Północnej-Westfalii podała, że odesłano co najmniej 12 osób.

 

"Władze łowią wyborcze głosy"

 

Przeciwko deportacji na lotnisku protestowało 180 osób. Przeciwnicy deportacji uważają, że Afganistan nie jest krajem bezpiecznym, a odsyłanym migrantom grozi śmierć. 

 

Zdaniem organizacji wspierającej uchodźców Pro Asyl wznowienie deportacji jest chwytem wyborczym. - Władze demonstrują twardość, by złowić trochę głosów w środowisku wrogim uchodźcom - powiedział szef organizacji Guenter Burkhardt. 

  

Władze niemieckie wstrzymały deportacje po zamachu w Kabulu 31 maja, w którym poważnie uszkodzona została niemiecka ambasada.

 

Liczba deportacji spada

 

Wydalenie z kraju migrantów, których wnioski o azyl zostały odrzucone, jest jedną z obietnic złożonych wyborcom przez rząd Angeli Merkel w kampanii przed wyborami do Bundestagu.

 

Wbrew obietnicy, liczba deportacji spada. W pierwszym półroczu tego roku wydalono z Niemiec 12,5 tys. osób, rok wcześniej było ich 13,7 tys. 

 

Na terenie Niemiec przebywa ponad 220 tys. cudzoziemców, którzy utracili prawo pobytu.

 

PAP