Wiceminister zaznaczył, że "nie ma sporu między Warszawą a Brukselą o samą zasadę". - Jest ona ważna dla nas tak samo, jak dla Brukseli - zapewnił. Według niego spór "dotyczy interpretacji tej zasady". - Tego KE udaje, że nie rozumie - dodał Szymański.

 

W trwającym nieco ponad godzinę dorocznym przemówieniu przewodniczącego Komisji Europejskiej o stanie UE w Strasburgu Juncker mówił o zasadach, które - jego zdaniem - powinny być niepodważalne w UE, wskazując na wolność, równość i praworządność. Jak podkreślał, praworządność dla UE nie stanowi opcji, tylko musi być obowiązkiem. Akcentował również konieczność respektowania przez kraje członkowskie prawomocnych orzeczeń i wyroków sądów krajowych oraz Trybunału Sprawiedliwości UE.

 

Odnosząc się do słów szefa Komisji, wiceszef MSZ ocenił, iż wskazują one na to, że "nasze nieporozumienie ws. praworządności trwa". - Nie ma sporu między Warszawą a Brukselą o samą zasadę. Jest ona ważna dla nas tak samo jak dla Brukseli. Spór dotyczy interpretacji tej zasady i tego KE udaje, że nie rozumie - podkreślił.

 

PAP