Przewodniczący Rady Fundacji Otwarty Dialog wziął udział w panelu dyskusyjnym organizowanym w ramach konferencji Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie. Jak podała na Facebooku fundacja, tematem panelu był atak na rządy prawa i społeczeństwo obywatelskie w Polsce.

 

W dyskusji oprócz Kramka udział wzięli przedstawiciele m.in. Obywateli RP, Zarządu Głównego Komitetu Obrony Demokracji, Stowarzyszenia Kongres Kobiet oraz partii Nowoczesna.

 

- Ja uważam, że nie ma rzeczy niemożliwych i tak też było na Majdanie i tak było w wielu innych przypadkach w innych krajach, wszystko może się wydarzyć i to my musimy kreować nastroje społeczne i poszukiwać okazji, poszukiwać impulsów, żeby ta władza otwierała kolejne fronty, żeby ta władza popełniała błędy i żeby różnego rodzaju funkcjonariusze na różnych szczeblach tej władzy czuli się niekomfortowo - mówił Kramek.

 

- Nie możemy się autocenzurować ze strachu, bo oni tylko na to czekają (...). Nawet jeżeli łamiemy pewne przepisy porządkowe i nawet jeżeli - to co ja postulowałem, było już wykonywane nawet wcześniej, protesty na Nowogrodzkiej czy pod domem Jarosława Kaczyńskiego, tak, to jest łamanie miru domowego, natomiast uwaga, jeżeli oni łamią konstytucję, jeżeli tutaj są przewiny dużo wyższej wagi, to ja uważam, że w tej sytuacji, w tych szczególnych okolicznościach jesteśmy w pełni usprawiedliwieni - tłumaczył.

 

"Presja europejska"


Kramek mówił też o możliwości "apelowania do wspólnoty międzynarodowej". - Planujemy też pod koniec września (zostać) wysłuchani na forum Parlamentu Europejskiego i uważam, że to jest wartość, i to jest ten element międzynarodowy, i to jest ta presja europejska, trzeba to robić - powiedział.

 

- Trzeba działać w taki sposób, żebyśmy my powodowali u nich pewną refleksję - mówił o rządzących Kramek. - Tu nie chodzi o to, żeby obalić rząd (...), tu chodzi o to, żeby obronić rządy prawa - dodał.

 

- Grajmy w ten sposób, żeby ktoś się dwa razy zastanowił i żeby tam też pojawiły się pewne tarcia wewnętrzne; i chociażby emancypacja prezydenta Dudy też jest takim pewnym tarciem, mamy też obóz Gowina, który hamletyzuje, mamy wreszcie Ziobrę, który wybija się na jeszcze większą autonomię - wymieniał. - Współpracujmy, wspólny front: organizacje obywatelskie, opozycja parlamentarna i pozaparlamentarne i wreszcie media - zaapelował, podkreślając, że jego zdaniem obecna sytuacja polityczna jest "bezprecedensowa".

 

"Niech państwo stanie: wyłączmy rząd!"

 

Podczas lipcowych protestów przeciwko procedowanej przez parlament ustawie o Sądzie Najwyższym oraz dwóm uchwalonym wcześniej nowelizacjom dotyczącym Krajowej Rady Sądownictwa i ustroju sądów powszechnych Bartosz Kramek opublikował na Facebooku wpis zatytułowany "Niech państwo stanie: wyłączmy rząd!".

 

Zawierał on listę 16 propozycji działań, mających - według autora - na celu powstrzymanie "zamachu PiS na rządy prawa w Polsce", inspirowanych m.in. jego doświadczeniami z ukraińskiego Euromajdanu.

 

Pod koniec lipca MSZ, jako organ nadzorujący, zwróciło się o wyjaśnienia m.in. dlaczego na profilu Fundacji na Facebooku "umieszczane są informacje nawołujące do nielegalnych działań, takich jak zachęcanie do niewywiązywania się z obowiązku uiszczania podatków czy ataki personalne wymierzone w konkretne osoby".


"Realne wezwanie do łamania przepisów prawa"


Kramek w piśmie skierowanym do MSZ 4 sierpnia stwierdził, że w ocenie Fundacji na profilu "nigdy nie pojawiały się wezwania do nielegalnych działań ani ataki personalne". Zwrócił się w związku z tym o doprecyzowanie kwestii ataków personalnych, o których mowa w piśmie MSZ.

 

7 sierpnia - jak wynika z korespondencji - resort spraw zagranicznych w kolejnym piśmie wezwał Fundację do usunięcia w terminie trzech dni od otrzymania pisma ze stron internetowych, profili na portalach społecznościowych oraz innych publicznych witryn internetowych zarządzanych, należących albo prowadzonych przez Fundację, czy ją wspierających, "informacji nawołujących do podejmowania nielegalnych działań, w tym skierowanych pod adresem władz państwowych".

 

"Równocześnie wskazuję, że w ocenie organu nadzoru publikowane w przestrzeni publicznej wezwania np. do niepłacenia podatków, wbrew Państwa twierdzeniom nie mają jedynie charakteru pomysłu, a stanowią realne wezwanie do łamania przepisów prawa" - napisał Dyrektor Generalny Służby Zagranicznej Andrzej Jasionowski.

 

W odpowiedzi na to pismo datowanej na 16 sierpnia Kramek podkreślił, że Fundacja "nie prowadzi aktywnej działalności i jako taka nie posiada stron internetowych ani profili w mediach społecznościowych". "W związku z tym usunięciu żądanych treści nie jest możliwe" – zaznaczył.

 

PAP