Zmarł w szpitalu, bo przez 4 godziny nie zorganizowano mu transportu do specjalistycznej placówki. Jest śledztwo prokuratury

Polska

Prokuratura wyjaśnia okoliczności śmierci 72-letniego mężczyzny, który po czterech godzinach od przyjęcia na SOR w szpitalu w Brzezinach zmarł. - Śledztwo toczy się w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci - poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi Krzysztof Kopania.

Jak wyjaśnił, w miniony piątek ok. godziny 19 policja w Brzezinach powiadomiona została przez miejscowy szpital o zgonie 72-letniego pacjenta, bo okoliczności śmierci mężczyzny budziły wątpliwości.

 

Z dotychczasowych ustaleń wynika, że 72-latek został przywieziony do brzezińskiego szpitala po godzinie 13, w związku z bólem w klatce piersiowej. Po przyjęciu na SOR zdiagnozowano zawał mięśnia sercowego. Lekarz pełniący dyżur stwierdził konieczność pilnego przewiezienia mężczyzny do innego szpitala na oddział kardiologii interwencyjnej. Uzgodniono, że pacjent trafi na taki właśnie specjalistyczny oddział w szpitalu w Zgierzu.

 

- Niestety, mimo podejmowanych działań przez cztery godziny nie zdołano skutecznie zorganizować transportu medycznego, który przewiózłby mężczyznę do placówki specjalistycznej. O godzinie 17:25 stwierdzono zgon pacjenta - informuje Kopania.

 

Do 5 lat pozbawienia wolności

 

Rzecznik zwraca uwagę, że w śledztwie kluczowe będzie wyjaśnienie prawidłowości działania służb medycznych i ustalenie, czy ewentualne niedociągnięcia pozostają w związku przyczynowym ze śmiercią lub co najmniej nie stwarzały realnego zagrożenia dla życia i zdrowia pacjenta. Przypomina, że za nieumyślne spowodowanie śmierci grozi kara do 5 lat więzienia.

 

Kopania poinformował również, że zwłoki mężczyzny przewiezione zostały do Zakładu Medycyny Sądowej w Łodzi, gdzie odbędzie się ich sądowo-lekarska sekcja. Zabezpieczono dokumentację medyczną oraz zapisy monitoringu.

 

PAP

mr/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze