Lisiecki na konferencji prasowej zaznaczył, że przedstawiciele komisji weryfikacyjnej będą zastanawiać się, czy jest możliwość zajęcia się tą sprawą przez komisję, ze względu na fakt, że w przypadku willi nie było decyzji zwrotowej.

 

- Będziemy składali sprawę do prokuratury po to, aby ją wyjaśnić, zwłaszcza w kontekście tego, że miasto stołeczne Warszawa mogłoby zapłacić jeszcze ponad 0,5 mln zł osobom, które starają się w tej chwili o zwrot, w związku z tym de facto miasto traciłoby podwójnie - powiedział.

 

Dopytywany, czy w jego opinii komisja mogłaby zająć się sprawą willi przy ul. Ikara, odpowiedział, że według niego ta sprawa wykracza poza możliwości komisji, stąd wniosek do prokuratury.

 

Postępowanie w sprawie willi zawieszone w 2000 roku

 

Lisiecki mówił, powołując się na informacje, które ratusz przekazał Jackowi Ozdobie - radnemu PiS, który chce odebrać córce gen. Jaruzelskiego willę, że została ona odebrana zasłużonej dla II RP rodzinie Przedpełskich na podstawie dekretu Bieruta i w 1971 r. odmówiono im jej przekazania mimo, że ubiegali się o to.

 

Jak dodał w 1998 r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze (SKO) stwierdziło nieważność decyzji odmawiającej zwrotu willi Przedpełskim. Jednak - jak podkreślił Lisiecki - w 2000 r. SKO na wniosek gen. Jaruzelskiego ponownie zajęło się decyzją dot. zwrotu willi i zawiesiło postępowanie do dziś.

 

- To pozwoliło na to, żeby miasto stołeczne Warszawa w 2012 r. zamieniło użytkowanie wieczyste na własność dla pana gen. Jaruzelskiego, czym ostatecznie pozbawiło państwa Przedpełskich możliwości odzyskania tej nieruchomości - stwierdził.

 

Ozdoba (PiS): spadkobiercy nieruchomości wciąż żyją

 

Z kolei Ozdoba przypomniał, że wciąż żyją spadkobiercy nieruchomości przy ul. Ikara, a mimo to w 2012 r. ratusz dzielnicy Mokotów dał 93 proc. bonifikatę mieszkającemu w willi gen. Jaruzelskiemu. - Z ponad 600 tys. zł zamieniono kwotę przekształcenia użytkowania wieczystego na 42 tys., czyli ktoś otrzymuje 570 tys. takiej jakby nagrody widocznie - powiedział. - Tutaj należy się zastanowić, czy ta bonifikata nie wynikała też z pewnych wpływów politycznych - dodał radny PiS.

 

Ozdoba ocenił, że m.in. sprawa willi przy ul. Ikara to przykład niegospodarności warszawskiego ratusza.

 

"Przekwaterowania rodzin wojsko dokonało we własnym zakresie"

 

W sierpniu Wojskowe Biuro Historyczne przedstawiło szefowi MON Antoniemu Macierewiczowi dokumenty dotyczące willi przy ul. Ikara 5, w której mieszkał gen. Wojciech Jaruzelski. Wynika z nich m.in., że nieruchomość w sierpniu 1972 r. przejął Wojskowy Stołeczny Zarząd Budynków Mieszkalnych.

 

WBH udostępniło skan jednego z dokumentów. Z jego treści wynikało, że nieruchomość to dwukondygnacyjny budynek, o powierzchni 120 m kw. wraz z ogrodem. "Przekwaterowania zamieszkałych w tym budynku pięciu rodzin wojsko dokonało we własnym zakresie" - napisano.

 

Pod dokumentem pismem podpisany był główny kwatermistrz Wojska Polskiego gen. Mieczysław Obiedziński, adresatem był przewodniczący prezydium stołecznej Rady Narodowej. Wojciech Jaruzelski wprowadził się do willi w 1973 roku, a w 1979 roku odkupił ją od Skarbu Państwa.

 

 

PAP