Przedszkole bez dachu. W środku dzieci. Wymiana potrwa do listopada

Polska

W Kończycach Małych na Śląsku dzieci chodzą do przedszkola bez dachu, bo władze gminy nie zdążyły z jego wymianą przed końcem wakacji. Rodzice wykazują się cierpliwością i zrozumieniem, choć odczuwają lekki niepokój o bezpieczeństwo swoich pociech. Przed deszczem chronią rozłożone na budynku plandeki.

Przebudowę dachu rozpoczęto w czerwcu. Prace maja potrwać do listopada. Zdaniem części radnych inwestycja jest mocno opóźniona i przeprowadzona niedbale. Według władz gminy Zebrzydowice nie powinna jednak budzić sensacji.

 

Budowa na "tzw. ruchu"

 

- Robi się remonty, prace budowlane na tzw. ruchu. Myśmy tak wyremontowali trzy przedszkola w gminie - powiedział Polsat News Andrzej Kondziołka, wójt Zebrzydowic.

  

Jednak według krytyków takiego sposobu prowadzeni tej inwestycji warunkiem powinno być bezpieczeństwo dzieci.

 

Plandeki nie wytrzymały, piętro zalane

 

Wątpliwości co do tego, czy jest ono zapewnione ma sanepid. Po tym jak ulewny deszcz zalał w ubiegłym tygodniu piętro przedszkola, zajęcia odwołano na kilka dni.

 

- W budynku wyczuwalna jest wilgoć. Dopóki te pomieszczenia nie zostaną osuszone, dzieci nie powinny w nich przebywać - oświadczyła Teresa Wałga, powiatowa inspektor sanitarna w Cieszynie.

 

Dzieci i ich rodzice czekają teraz na jak najszybsze ukończenie prac.

 

Polsat News

ml/hlk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze