Zapowiedź wzrostu składek OC dla piratów drogowych. "Chodzi o chęć zarobienia pieniędzy"

Polska

- Chodzi o chęć zarobienia pieniędzy. Prewencja jest tu na drugim miejscu. Oczywiście zagrożenie wyższą stawką może w jakiś sposób oddziaływać na kierowców, ale w minimalnym stopniu - powiedział Roman Dębecki z tygodnika "Auto Świat". Dziennikarz odniósł się do pomysłu towarzystw ubezpieczeniowych, które chcą podwyższyć składki OC dla kierowców łamiących przepisy.

Ubezpieczyciele, którzy ogłosili "Strategię poprawy bezpieczeństwa drogowego w Polsce", chcą nałożenia dodatkowych opłat na kierowców nagminnie łamiących przepisy. Dodatkowa opłata miałaby zostać wliczona w składkę OC. Wyliczano by ja na podstawie liczby punktów karnych. Towarzystwa ubezpieczeniowe argumentują to chęcią poprawy bezpieczeństwa na drodze.

 

"Aby opłacało się jeździć bezpiecznie" 

 

- Tu nie chodzi jedynie o karanie kogoś. Chodzi też o to, żeby opłacało się jeździć bezpiecznie - powiedział Marcin Tarczyński z Polskiej Izby Ubezpieczeń w programie Nowy Dzień z Polsat News.

 

Tarczyński wyjaśnił, że już obecnie obowiązują przepisy, które zmniejszają składkę OC kierowcom, którzy jeżdżą "bezszkodowo", ale ten system nie jest związany z mandatami i punktami karnymi.

 

Większe zyski firm ubezpieczeniowych

 

Zdaniem Romana Dębeckiego w zapowiedzi wprowadzenia nowych przepisów chodzi jednak głównie o zamiar zarobienia dodatkowych pieniędzy.

 

- Prewencja jest tu na drugim miejscu. Podwyższanie kar nie zmniejsza liczby przestępstw. Tu chodzi o większe pieniądze - powiedział Dębecki.

 

Kontrowersje wzbudza też to, w jaki sposób firmy ubezpieczeniowe miałyby uzyskiwać informacje na temat karania kierowców mandatami. Przedsiębiorstwa skupione w Polskiej Izbie Ubezpieczeń sugerują umożliwienie ubezpieczycielom korzystania z bazy CEPiK. Dzięki temu ubezpieczalnie mogłyby sprawdzić, czy kierowca ma na koncie punkty karne i czy należy zwiększyć jego składkę.

 

Ministerstwo cyfryzacji nie zgadza się jednak na upublicznienie tych danych. Karol Manys, rzecznik prasowy resortu, poinformował, że są to dane wrażliwe i nie powinny być udostępnione podmiotom komercyjnym.

 

polsatnews.pl

nro/hlk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze