Pod koniec maja Sejm przegłosował przepisy, zgodnie z którymi hormonalne środki antykoncepcyjne do stosowania wewnętrznego mogą być wydawane wyłącznie na receptę.

 

Europosłanki pytają o polskie kobiety

 

Wśród tych leków znalazła się również pigułka antykoncepcji awaryjnej ellaOne, której mechanizm działania polega na hamowaniu i opóźnianiu owulacji.

 

Zapytanie do Komisji Europejskiej w sprawie decyzji polskiego rządu skierowały trzy europosłanki: Terry Reintke, Malin Bjoerk i Maria Arena.

 

Poprosiły o wyjaśnienie, czy przywrócenie kontroli nad sprzedażą ellaOne jest zgodne z unijną dyrektywą 2001/83/WE, w sprawie wspólnotowego kodeksu odnoszącego się do produktów leczniczych stosowanych u ludzi.

 

Przepisy są jasne

 

Komisja Europejska poinformowała teraz w odpowiedzi, że w świetle art 4 ust. 4 tej dyrektywy, który mówi, że państwa członkowskie mogą dowolnie zabraniać bądź ograniczać sprzedaż środków antykoncepcyjnych i wczesnoporonnych, decyzja polskich władz jest zgodna z prawem Unii Europejskiej.

 

Decyzja Komisji ze stycznia 2015 r. o uwolnieniu sprzedaży tych środków nie zobowiązuje krajów członkowskich do ujednolicenia przepisów i natychmiastowego zniesienia recept.

 

Dodatkowo poinformowano, że po uchwaleniu ustawy Polska powiadomiła KE o tym, że skorzysta z zapisu dyrektywy 2001/83/WE. W ten sposób zachowano wszystkie unijne wymagania formalne.

 

Tabletka EllaOne została dopuszczona do sprzedaży w UE w 2009 r. Jest to pigułka antykoncepcyjna, która zawiera octan uliprystalu, przeznaczony do stosowania w przypadkach nagłych, aby zapobiec ciąży po odbyciu stosunku płciowego bez zabezpieczenia lub w przypadku, gdy zastosowana metoda antykoncepcji zawiodła.

 

rmf24.pl, polsatnews.pl