- Nie ma takiej rozmowy i nasz rząd nie będzie dopuszczał do takiej dyskusji - dodała, oceniając jednocześnie, że wszyscy ci, którzy próbują snuć taką narrację, robią to przeciwko Polsce.

 

"Chcemy reformy wewnętrznej Unii Europejskiej"

 

Jak dodała premier, Polska chce reformy Unii, ponieważ z troską myśli o przyszłości UE.

 

- Uważamy, że obecny stan powoduje, że przynajmniej część państw członkowskich jest traktowana w sposób, który może zaburzyć zasady, które są fundamentem Unii Europejskiej. Mówimy oczywiście o solidarności, wspólnym rynku, ale też o poszanowaniu suwerenności spraw wewnętrznych poszczególnych państw członkowskich - mówiła Beata Szydło.

 

Premier powiedziała też, że od pewnego czasu można odnieść wrażenie, że część polityków europejskich, zwłaszcza w instytucjach unijnych, nie jest gotowa do "ważnej rozmowy" o przyszłości Unii.

 

- Ta rozmowa jest konieczna, po to, byśmy mogli dokonać takich zmian, które zagwarantują rozwój i trwanie Unii Europejskiej. To jest dzisiaj naszym celem - podkreśliła szefowa rządu.

 

"Najważniejsze kierunki polityki"

 

Premier przypomniała, że w czasie narady ambasadorzy spotkali się z najważniejszymi politykami w Polsce i omawiali "najważniejsze kierunki, w których podążamy".

 

- A więc ta polityka przede wszystkim musi być spójna, musimy mówić jednym głosem, kiedy będziemy mówili jednym, głosem, to będziemy nie tylko lepiej słyszalni, ale ten głos będzie donośniejszy i jaśniej trafiał do naszych słuchaczy - podkreśliła szefowa rządu.

 

Doroczna narada ambasadorów RP rozpoczęła się w poniedziałek i potrwa do piątku. W poniedziałek z ambasadorami spotkał się prezydent Andrzej Duda, a także marszałkowie Sejmu - Marek Kuchciński i Senatu - Stanisław Karczewski. Wśród gości zagranicznych byli m.in. szefowie MSZ Estonii Sven Mikser i Słowacji Miroslav Lajczak.

 

PAP, wideo: Polsat News, fot: PAP/Paweł Supernak