Premier po wypowiedzi Łapińskiego: prezydent podejmuje decyzję wobec swoich pracowników

Polska
Premier po wypowiedzi Łapińskiego: prezydent podejmuje decyzję wobec swoich pracowników
PAP/Darek Delmanowicz

- Pan prezydent podejmuje decyzję wobec swoich pracowników - powiedziała w środę premier Beata Szydło pytana, czy Andrzej Duda powinien odwołać swojego rzecznika Krzysztofa Łapińskiego po jego wypowiedzi dotyczącej obsadzania stanowisk w rządzie.

Łapiński pytany we wtorek przez dziennikarzy o doniesienia medialne mówiące o tym, że prezydent Andrzej Duda zażądał od premier Beaty Szydło dymisji szefa MON Antoniego Macierewicza, stwierdził: "Jeśli prezydent miałby oczekiwania co do zmian w składzie Rady Ministrów, to na pewno wyraziłby je prezesowi Kaczyńskiemu". Marszałek Senatu Stanisław Karczewski uznał, że Łapiński powinien zostać odwołany; nazwał jego wypowiedź "wyskokiem rzecznika pana prezydenta".

 

Premier pytana o te sprawę przez dziennikarzy w Krynicy odparła: "Pan prezydent podejmuje decyzję wobec swoich pracowników, tak samo jak ja podejmuję decyzję wobec moich współpracowników, i nie będę absolutnie komentować słów pana rzecznika prezydenta".

 

Dopytywana, czy jej relacje z prezydentem ostatnio nie "ochłodziły się" odparła: "Nie odczuwam chłodu".

 

Premier była też pytana, czy prawdą jest, że prezydent zażądał dymisji szefa MON. - Nie będę komentować plotek - odpowiedziała szefowa rządu.

 

"Macierewicz jest skutecznym ministrem"

 

Pod koniec sierpnia premier Szydło zapowiedziała, że nie będzie teraz zmian kadrowych w rządzie. Oceniła, że Antoni Macierewicz jest skutecznym ministrem, który dba o rozwój armii i o jej reformowanie. Zaznaczyła, że Macierewicz "swoimi działaniami naraził się wielu wpływowym grupom interesów, więc ma wrogów".

 

W sierpniu prezydent Duda zdecydował, że w dniu Święta Wojska Polskiego nie odbędzie się uroczystość wręczenia nominacji generalskich oraz admiralskich. O nominacje dla wojskowych wnioskował szef MON. Po decyzji prezydenta w komunikacie MON podkreślał, że "kluczowym czynnikiem zmian jest ukształtowanie nowej kadry dowódczej, bez niej wszystkie pozostałe reformy mogą zostać zaprzepaszczone".

 

Prezydent miał "wyrazić się jasno"

 

We wrześniu dziennik "Fakt" donosił, że jeszcze przed ogłoszeniem decyzji o odwołaniu nominacji generalskich Andrzej Duda miał w rozmowie z premier Szydło "jasno zakomunikować", że oczekuje dymisji Macierewicza. Prezydent nie może formalnie żądać dymisji członka rządu, jednak według rozmówców "Faktu" Andrzej Duda "wyraził się jasno".

 

W pierwszym półroczu media szeroko komentowały także wymianę pism na linii Pałac Prezydencki-MON. Prezydent oczekiwał wtedy "niezwłocznego podjęcia stosownych działań" w związku z brakiem obsady ataszatów wojskowych w ważnych państwach sojuszniczych, m.in. w USA i Wielkiej Brytanii, a także informacji na temat tworzenia wielonarodowego dowództwa dywizji w Elblągu.

 

PAP

zdr/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze