"The Times": hakerzy próbują wykradać wyniki badań uniwersytetów

Technologie
"The Times": hakerzy próbują wykradać wyniki badań uniwersytetów
Pixabay.com/falco /
W roku akademickim 2016/2017 przeprowadzono 1 152 ataki na czołowe brytyjskie uczelnie, w tym Uniwersytet Oksfordzki. Zdj. ilustracyjne.

Brytyjski dziennik "The Times" poinformował we wtorek, że czołowe brytyjskie uniwersytety co roku padają ofiarą setek cyberataków, których celem jest kradzież wyników najnowszych badań w dziedzinie m.in. inżynierii, medycyny i uzbrojenia.

Z danych, przekazanych gazecie na mocy ustawy o dostępie do informacji publicznej, wynika, że w roku akademickim 2016/2017 przeprowadzono 1 152 ataki na czołowe brytyjskie uczelnie, w tym Uniwersytet Oksfordzki i University College London. W ciągu dwóch lat liczba cyberataków wzrosła aż dwukrotnie.

 

Zdaniem ekspertów, z którymi rozmawiał "Times", gangi hakerów, podejmując się prób kradzieży danych, działają po prostu z chęci zarobku, ale też często w imieniu innego kraju.

 

Wśród celów ataków w ubiegłym roku znalazły się badania m.in. nad pociskami, materiałami pozwalającymi na zastosowanie technologii stealth dla pojazdów wojskowych, modelami samolotów gotowych do druku w 3D, a także nowe rozwiązania w zakresie przechowywania energii oraz wrażliwe dane medyczne z uniwersyteckich szpitali.

 

"Własność intelektualna dużo kosztuje i wymaga lat przygotowania"


Prof. Carsten Maple, dyrektor ds. cyberbezpieczeństwa na Uniwersytecie w Warwick, powiedział, że systemy bezpieczeństwa wymagają natychmiastowego wzmocnienia. - Uczelnie prowadzą liczne badania i prace rozwojowe w Wielkiej Brytanii, a własność intelektualna dużo kosztuje i wymaga lat przygotowania. Jeśli ktoś jest w stanie bardzo szybko to zdobyć, to na tym zyskuje - ocenił.

 

Jak dodał, zorganizowane grupy przestępcze mogą z takich ataków uczynić lukratywny model biznesowy ze względu na niskie koszty i niewystarczający poziom zabezpieczeń.

 

Rząd także zagrożony


"Times" przypomniał, że cyberataki stanowią coraz większe zagrożenie również dla brytyjskiego rządu. Według danych udostępnionych przez Ciarana Martina, szefa Narodowego Ośrodka Cyberbezpieczeństwa (NCSC), w pierwszym kwartale br. Wielka Brytania była celem ponad 180 poważnych ataków, z których "wiele zagrażało bezpieczeństwu kraju".

 

Wśród sprawców byli m.in. wspierani przez Rosję hakerzy, którzy próbowali wykraść dane dotyczące brytyjskiej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa.

 

Gazeta zaznaczyła, że najczęściej ataki przeprowadzone są za pomocą wirusów typu ransomware (domagających się okupu za odzyskanie zainfekowanych danych) lub metodą phishingu, czyli podszywania się pod kogoś w celu wyłudzenia danych.

 

Żądania okupu w bitcoinach


W maju systemy informatyczne szpitali w całej Anglii zostały jednocześnie zaatakowane przez złośliwe oprogramowanie. W wielu placówkach lekarze mieli bardzo ograniczony dostęp do danych pacjentów, co doprowadziło do odwołania setek zaplanowanych operacji i zabiegów. Wiele lokalnych przychodni trzeba było wcześniej zamknąć w piątek, gdyż nie były w stanie przyjmować pacjentów.

 

Atak przeprowadzano za pomocą wirusa WanaCrypt0r 2.0, który żąda okupu w bitcoinach o równowartości 300 dolarów w zamian za odblokowanie dostępu do zainfekowanych sieci teleinformatycznych.

 

PAP

prz/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze