15-latek użył broni pneumatycznej. Miał także rzucić  w klasie granat dymny. Wśród poszkodowanych są  trzej uczniowie i jedna nauczycielka, którą uczeń zaatakował młotkiem. W poważnym stanie trafiła do szpitala.

 

Nastolatek najprawdopodobniej strzelił, gdy nauczycielka zwróciła mu uwagę na wygląd zewnętrzny i spóźnienie na lekcję.

 

 

 

Jak relacjonują świadkowie, przerażone dzieci wyskakiwały przez okna. Część z nich ucierpiała spadając z wyższych pięter.

 

Napastnik został zatrzymany, a szkołę zamknięto do czasu wyjaśnienia zdarzenia. 15-latkowi grozi od 5 do 8 lat pozbawienia wolności.

 

 

polsatnews.pl