Pod tekstem dokumentu mają być zbierane podpisy mieszkańców.

 

- Nie komentujemy tej sprawy - powiedziała p.o. rzecznika prasowego Urzędu Miasta Gdyni Agata Grzegorczyk.

 

Treść rezolucji przedstawił we wtorek w Gdyni na konferencji prasowej poseł PiS, szef struktur tej partii w powiecie gdyńskim, Marcin Horała.

 

W dokumencie zaznaczono, że "obowiązkiem samorządu terytorialnego nie jest prowadzenie polityki międzynarodowej, tylko zaspokajanie podstawowych potrzeb życiowych mieszkańców".

 

"Ich osiedlanie nie powinno nieść zagrożenia"

 

"Główną troską władz miasta powinno być rozwiązywanie problemów takich jak: brak mieszkań komunalnych i socjalnych, braki w podstawowej infrastrukturze (utwardzone drogi, wodociągi, kanalizacja), wykluczenie społeczne, słaba dostępność edukacji, usług społecznych i opiekuńczych oraz wszystkich innych problemów trapiących lokalną społeczność" - czytamy w rezolucji.

 

Podkreślono, że "w miarę możliwości samorząd powinien również angażować się w sprowadzanie i osiedlanie repatriantów ze Wschodu - Polaków, którzy chcą powrócić do swojej Ojczyzny".

 

"Jeżeli posiadane środki pozwalają na to bez uszczerbku dla podstawowych obowiązków władzy lokalnej, dopuszczamy również, aby - w imię ogólnoludzkiej solidarności - udzielać gościny uchodźcom z krajów bliskich kulturowo. Ich osiedlanie nie powinno nieść za sobą zagrożenia dla mieszkańców" - uważa gdyński PiS.

 

"Nie chcemy, aby udziałem mieszkańców stały się zamachy"

 

"Doświadczenie licznych miast Europy Zachodniej pokazuje, iż wraz ze zwiększającą się liczbą imigrantów z krajów obcych kulturowo drastycznie obniża się bezpieczeństwo i poziom życia rdzennych mieszkańców. Nie chcemy, aby udziałem mieszkańców naszego miasta stały (się - red.) zamachy terrorystyczne, zamieszki, lawinowy wzrost przestępczości pospolitej, w tym seksualnej czy dewastowanie przestrzeni publicznej. Mając na uwadze powyższe okoliczności Rada Miasta Gdyni wyraża jednoznaczny sprzeciw wobec osiedlania w naszym mieście tzw. »uchodźców« - imigrantów z krajów Bliskiego Wschodu i Afryki" - napisano w rezolucji.

 

Horała wyjaśnił dziennikarzom, że inicjatywa z rezolucją to efekt niejasnej polityki władz Gdyni w kwestii uchodźców. - Pół roku temu, kiedy po raz pierwszy podnosiliśmy ten temat, władze miasta powołały specjalny zespół ds. rozwiązywania problemów z osiedlaniem imigrantów w Gdyni, a potem mówiły, że właściwie nie ma tematu, że właściwie nie chcą nikogo przyjmować. Mieszkańcy Gdyni są przeciwni tym planom i myślę, że zasługują na jasną i klarowną sytuację. To z naszej strony ruch w postaci "sprawdzam" - ocenił Horała.

 

"Czy przyjęlibyśmy taką wycieczkę?"

 

Jego zdaniem, większość imigrantów to porządni ludzie, którzy chcą polepszyć swój byt. - Wyobraźmy sobie jednak, że prowadzimy pensjonat i zapowiedziano, że przyjedzie do niego 50-osobowa wycieczka, z czego 45 osób to są uczciwi, porządni fajni ludzie, ale niestety ze 3 osoby spróbują na miejscu coś ukraść, zdemolować, jedna spróbuje zgwałcić nam żonę, a kolejna podłoży bombę. Czy przyjęlibyśmy wówczas do siebie taką wycieczkę? Nikt racjonalny takiej wycieczki by pod swój dach nie przyjmował - uważa polityk PiS.

 

Dodał, że PiS będzie chciał zbierać podpisy mieszkańców pod tekstem rezolucji.

 

- Na dziś nie przesądzam, czy złożymy rezolucję w formie inicjatywy obywatelskiej czy w też w formule inicjatywy klubowej popartej podpisami mieszkańców - mówił Horała, dodając, że radni PiS chcieliby wprowadzić rezolucję pod obrady Rady Miasta Gdyni w październiku lub listopadzie.

 

W 28-osobowej Radzie Miasta Gdyni większość ma Samorządność (formacja prezydenta Gdyni Wojciecha Szczurka - red.) - 17 radnych, PiS ma 6 radnych, a Platforma Obywatelska 5.

 

Horała zapowiedział, że podobne w treści rezolucje PiS przedstawi także w środę w Sopocie, a w czwartek w Gdańsku.

 

PAP