Do kontaktów seksualnych z dziewczynką miało dochodzić w sierpniu. Dziewczynka zeznała, że do współżycia doszło cztery razy. Mężczyzna przyznał się do zarzutu.


- Śledztwo jest na początkowym etapie. Ze zgromadzonego przez prokuraturę materiału nie wynika, że mężczyzna stosował wobec dziecka przemoc, w związku z czym nie można mówić o gwałcie - podkreśliła w rozmowie z polsatnews.pl prokurator Barbara Sobotka z Prokuratury Rejonowej w Siedlcach.


 Jak poinformowała, śledczy zabezpieczyli do analizy telefony zarówno podejrzanego jak i pokrzywdzonej.


"Rodzice bardzo dobrze się nią zaopiekowali"


W przesłuchaniu 13-latki uczestniczył psycholog. - Nie mamy jeszcze opinii psychologa o stanie dziewczynki. Rodzice bardzo dobrze się nią zaopiekowali. Jeśli będzie potrzebowała pomocy specjalisty, na pewno ją otrzyma - zaznaczyła prokurator.


Śledczy planują także przesłuchanie innych świadków.


31-letniemu mężczyźnie grozi od 2 do 12 lat pozbawienia wolności.

 

polsatnews.pl, se.pl