- Można prowadzić politykę, która jest nie tylko skuteczna, która jest bardzo skuteczna, bo jeśli ktoś mówi o słabej pozycji Polski na arenie międzynarodowej, to niech popatrzy na te wyniki - powiedział prezydent nawiązując m.in. do wyboru Polski w czerwcu na niestałego członka Rady Bezpieczeństwa ONZ.

 

- Oczywiście jesteśmy krytykowani za różne rzeczy, sprawiedliwie i niesprawiedliwie, ale krytykowany jest ten, kto się liczy, krytykowany jest ten, kto jest silny - podkreślił Duda. Dodał, że "atakuje się silnych, słabych się nie atakuje". - Taka jest prawda - zaznaczył.

 

Prezydent dodał, że w związku z tym ma "głębokie poczucie, że wykonujemy dobrą i skuteczną robotę".

 

Jak zaznaczył Duda "bez wątpienia niezwykle ważne jest ożywienie polskiej dyplomacji gospodarczej, z którym ostatnio mamy do czynienia". - Przede wszystkim na nowych i ja uważam, że kluczowych kierunkach. Mam tu na myśli intensyfikację współpracy z krajami pozaeuropejskimi, zwłaszcza z krajami azjatyckimi, spośród których chciałbym, aby szczególnej dynamiki nabierały nasze stosunki z takimi potęgami gospodarczymi jak Chiny - powiedział.

 

"Udaje nam się osiągnąć wyznaczone cele"

 

- Wśród pozytywnych efektów tych dwóch lat, z całą pewnością można wskazać przynajmniej kilka, które są rzeczywiście spektakularne - oświadczył Andrzej Duda.

 

W pierwszej kolejności wymienił sukces ubiegłorocznego szczytu NATO w Warszawie, gdzie zapadła decyzja o rozmieszczeniu wojsk sojuszniczych na terytorium Polski, w tym głównie USA. - Dzięki wspólnemu wysiłkowi możemy stwierdzić, że decyzje o wzmocnieniu wschodniej flanki Sojuszu zostały w pełni i bardzo sprawnie wdrożone - podkreślił.

 

Prezydent podziękował też ambasadorom za wsparcie, jakiego udzielają mu podczas jego podróży za granicą. - Bardzo wysoko cenimy kontakty i współpracę z panem ministrem Witoldem Waszczykowskim, jego współpracownikami, całym MSZ, a także placówkami dyplomatycznymi - dodał.

 

Według Andrzeja Dudy, "im bliższe są te kontakty, tym silniej i skuteczniej wybrzmiewa głos Polski na arenie międzynarodowej; tym lepsza jest nasza polityka zagraniczna".

 

"Jeśli nie będziemy reagowali na pomówienia, będzie to oznaczało przyzwolenie"

 

- Żadne szkalowanie dobrego imienia Rzeczypospolitej nie może pozostać bez reakcji, bardzo mi na tym zależy, byście na każdy, najdrobniejszy akt szkalowania naszego kraju po prostu reagowali, oczywiście odpowiednio do skali tego pomówienia. Ale jeśli pomówienie jest ostre, to reakcja też musi być ostra - mówił prezydent.

 

- Jeśli nie będziemy reagowali, będzie to oznaczało przyzwolenie do tego, by nas pomawiać, oczerniać Rzeczypospolitą, a przede wszystkim oczerniać Polaków. Nie możemy sobie na to pozwolić. Bardzo proszę o zdecydowaną reakcję na każdy taki akt - powiedział.

 

PAP