Widząc uszkodzony dach i wydobywający się z wnętrza dym, strażnicy miejscy od razu ruszyli do pomocy. Wydobyli z budynku cztery osoby, którym dali schronienie w swoim radiowozie i wezwali służby ratunkowe.

 

W ubiegłą niedzielę około godz. 8:00 patrol gdańskiej straży miejskiej miał sprawdzić, czy po ulewnym deszczu potok płynący wzdłuż ulic Kampinoskiej i Białowieskiej nie stanowi zagrożenia dla okolicznych budynków. Radiowóz jechał akurat ulicą Niepołomicką, gdy strażników oślepił potężny błysk, a w powietrzu rozległ się niesamowity huk.

 

Uderzył w sosnę, a następnie w dach budynku


Usłyszeli krzyki i kłęby dymu wydobywające się z domu i pobliskiej szklarni. Jak twierdzą mieszkańcy, zbudził ich potężny huk. Piorun miał wlecieć przez okno do domu i przelecieć pół metra od łóżka jednego z domowników.


W rzeczywistości piorun uderzył w sosnę, której czubek został ścięty, a następnie w dach budynku, w którym wyżłobił sporą dziurę. Fala uderzeniowa od pioruna była tak duża, że dachówki rozleciały się po okolicy na kilkadziesiąt metrów, a w szklarni wypadły szyby i runął komin.

 

- Mieliśmy wrażenie, że piorun przemknął tuż przed maską naszego radiowozu - powiedział st. asp. Marcin Ławniczak.
 

Strażnicy zauważyli uszkodzony dach domu i wydobywający się z wnętrza dym.
 

- Poczuliśmy zapach spalonej instalacji elektrycznej oraz gazu. W budynku były w sumie cztery osoby. Szybko je stamtąd zabraliśmy. Poszkodowani schronili się w naszym radiowozie - opowiada Ławniczak.

Dom przy ul. Niepołomickiej w Gdańsku, w który uderzył piorun, fot. Straż Miejska Gdańsk

 Mieszkanka w zaawansowanej ciąży 
 

Na miejsce wezwano pogotowie ratunkowe ze względu na jedną z lokatorek, która była w zaawansowanej ciąży.


Także jeden z mężczyzn mieszkających w budynku uskarżał się na silny ból brzucha. Na miejscu udzielono mu pomocy, po czym trafił do szpitala.
 

Nie wiadomo czy budynek, w który uderzył piorun będzie nadawał się do zamieszkania. Jego konstrukcję oceni inspektor budowlany. Dwoje lokatorów znalazło tymczasowe schronienie u najbliższej rodziny, a dwie pozostałe osoby - kobieta i mężczyzna - zostali przewiezieni do Centrum Interwencji Kryzysowej.


Tego samego dnia piorun uderzył także w budynek mieszkalny przy ulicy Świętokrzyskiej. Tam również uszkodzona została instalacja gazowa, sam budynek nie uległ jednak zniszczeniu. Osób poszkodowanych nie było.

 

Pogoda na niedzielę

 

Burze tej niedzieli nie powinny się nigdzie pojawić, ale intensywnie padać będzie w niemal całej Polsce. Ulewy rano przemieszczały się nad południowo-wschodnią częścią kraju. Miejscami występują opady o natężeniu do 10-15 mm/h. Strefa opadów przemieszcza się w kierunku północnym.

 

 

polsatnews.pl