Fałszywe recepty kobieta realizowała w różnych aptekach w Warszawie.

 

Lekarka, która zgłosiła sprawę policji wcześniej otrzymała telefon z jednej z nich. Pytano, czy wystawiała dokumenty na to nazwisko. Po otrzymanym zgłoszeniu policjanci zabezpieczyli recepty i w toku dalszych ustaleń przeszukali mieszkanie kobiety, która przyznała się do kupowania w Internecie podrobionych druków. Policjanci zabiezpieczyli jeszcze kilka innych recept na substancje dopingujące.

 

25-latka usłyszała zarzut posługiwania się fałszywymi dokumentami. Grozi jej za to do 5 lat pozbawienia wolności. Do aresztu trafił także jej partner. który posiadał przy sobie marihuanę.

 

polsatnews.pl