Osobiste rzeczy aktorki zmarłej w 1993 roku zostały wycenione wstępnie na 60 tys. funtów. Jednak dom aukcyjny przyznaje, że bardzo trudno jest wycenić przedmioty, które mają tak wielką wartość sentymentalną, jak pamiątki po słynnej brytyjskiej aktorce, gwieździe amerykańskiego kina.

 

Klejnoty i ubiory podróżowały od ćwierćwiecza

 

- Szkoda by było, żeby takie rzeczy były w garażu, czy schowku przez następne 25 lat, te przedmioty już podróżowały po świecie przez ostatnie dekady i zarabiały na siebie. Ubiory i klejnoty, których używała moja matka, teraz służą nam - powiedział Sean Hepburn-Ferrer, syn Audrey Hepburn.

 

- Niczego z kolekcji nie pozbyliśmy się przez lata. To tak jest, że jak się kogoś traci, to nie jest łatwo podjąć takie decyzje. Czekaliśmy 25 lat na to, aby zdecydować o tym, że sprzedamy tę kolekcję - stwierdził Sean Hepburn-Ferrer.

 

Rynek zdecyduje, ile warte są pamiątki

 

- To jedna z tych aukcji, o których myślisz, że nigdy się nie zdarzą. A jednak ta się odbędzie. Ile są warte te przedmioty, trudno stwierdzić. Niektórzy twierdzą, że są dość skromne, ale to rynek decyduje o tym, ile są warte - uznał Adrian Hume-Sayer, dyrektor ds. kolekcji prywatnych w domu aukcyjnym Christie's.

 

Hepburn urodziła się w 1929 roku jako córka brytyjskiego bankiera i holenderskiej arystokratki. Po wojnie przeniosła się z Holandii do Londynu, by rozpocząć karierę w Nowym Jorku.

 

"Śniadanie u Tiffany'ego" i "Rzymskie wakacje"

 

Za rolę w filmie "Rzymskie Wakacje", w którym zagrała z Gregorym Peckiem, została uhonorowana Oscarem.

 

Jednak najbardziej znana jest jej kreacja w "Śniadaniu u Tiffany'ego" w reżyserii Blake'a Edwardsa, w którym zagrała z Georgem Peppardem.

 

Wcześnie zakończoną karierę na wielkim ekranie zamieniła na działalność humanitarną.

 

polsatnews.pl, Reuters