Minister infrastruktury: działania Francji i Niemiec wyeliminują polskie firmy transportowe

Polska
Minister infrastruktury: działania Francji i Niemiec wyeliminują polskie firmy transportowe
PAP/Darek Delmanowicz

- Protekcjonistyczne działania Francji i zresztą Niemiec, które forsują projekt dyrektywy unijnej, która tak naprawdę wyeliminuje polskie przedsiębiorstwa transportowe z transportu międzynarodowego - powiedział minister infrastruktury i budownictwa Andrzej Adamczyk.

Jego zdaniem, działania tych dwóch krajów wyeliminują także z rynku wiele firm transportowych z innych krajów, m.in z Hiszpanii.

Jak mówił, branża transportowa jest bardzo istotna dla polskiej gospodarki; daje 12 mld zł wypływów do budżetu i zapewnia miejsca pracy dla 100 tys. osób.

 

Szef resortu infrastruktury zapewnił w TVP Info, że prowadzone są w tej sprawie działania na różnym poziomie. Powiedział, że zajmuje się tym Ministerstwo Spraw Zagranicznych, na problem zwraca uwagę premier Beata Szydło podczas rozmów z premierami rządów krajów UE, także  ministerstwo infrastruktury jest w bliskim kontakcie z ministrami transportu państw UE.

 

Pierwsza debata polityczna w PE w grudniu


- Udało nam się przekonać do polskiego stanowiska - powiedział Adamczyk. Zastrzegł, że nie jest to tylko polskie stanowisko, bo podobnego zdania są Czesi Słowacy, Irlandczycy, Hiszpanie, Litwini, Słoweńcy.

 

Minister powiedział, że pierwsza debata polityczna na ten temat odbędzie się w PE w grudniu; w tym miesiącu będzie spotkanie ministrów transportu państw UE, a w kolejnym miesiącu - kolejna Rada Ministrów państw UE - wyliczał.

 

- Mam nadzieję, że ostateczny kształt dyrektywy będzie korzystny dla firm transportowych m.in. z Polski - wskazał. Przypomniał, że nasz kraj jest największym potentatem transportowym UE.


Pracownicy delegowani


KE proponuje wprowadzenie zasady równej płacy za tę samą pracę w tym samym miejscu. Oznacza to, że pracownik wysłany przez pracodawcę tymczasowo do pracy w innym kraju UE miałby zarabiać tyle, co pracownik lokalny za tę samą pracę.


Wśród zwolenników zaostrzenia przepisów jest Francja, przeciwna jest m.in. Polska.


Prezydent Francji prowadził rozmowy w tej kwestii w zeszłym tygodniu z przywódcami Austrii, Czech, Słowacji, Rumunii i Bułgarii.

 

PAP

 

prz/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze