Do akcji "Tun" (Noc) włączyli się reprezentanci miejscowych władz, prokuratura, regionalna rada młodzieży, sąd i lokalni urzędnicy - napisano w oświadczeniu policji wilajetu (regionu) chorezmijskiego. Łącznie zatrzymano 3706 osób - dodano.

 

W rozmowie z Radiem Wolna Europa rzecznik uzbeckiego MSW powiedział, że wobec większości zatrzymanych zastosowano 24-godzinny areszt i nałożono na nich karę grzywny. Rzecznik nie przytoczył przepisów, na podstawie których dokonano zatrzymań. Policja poszła za daleko, zatrzymując kilka tysięcy osób - przyznał - ale w wyniku akcji ujęto czterech przestępców.

 

Miejscowi mieszkańcy i prawnicy twierdzą, że zatrzymania i grzywny były nielegalne, dodając, iż w Uzbekistanie nie ma wojny ani godziny policyjnej. Wszyscy mieszkańcy mają prawo do swobodnego spacerowania nocą - zauważają.

 

W rozmowie z Radiem Wolna Europa mieszkańcy podkreślili, że wolą przebywać na zewnątrz wieczorem, gdyż jest wtedy chłodniej. Jednak rzecznik chorezmijskiej policji Zokir Ismajłow twierdzi, że "porządni ludzie nie chodzą po nocy".

 

PAP