Ministerstwo Finansów poinformowało w piątek w komunikacie, że budżet miał po lipcu 2,4 mld zł nadwyżki.

 

- Pierwszy raz w historii ostatnich 28 lat mamy taką nadwyżkę w budżecie po lipcu. To oczywiście bardzo dobra wiadomość. Wiąże się to przede wszystkim z bardzo skutecznym uszczelnieniem systemu podatkowego - nie tylko VAT, ale też CIT, z którego dochody rosną szybciej dzięki rozbudowie naszych zdolności analitycznych, pracy z podatnikami, budowie nowych struktur, w tym Krajowej Administracji Skarbowej. To są skuteczne metody, które wdrażamy dla poprawy strony dochodowej głównie - powiedział wicepremier.

 

Zapewnił, że dobre dane o budżecie to nie efekt oszczędności w wydatkach. Podkreślił jednak, że wydatki są pod kontrolą - stanowią około 53 proc. wydatków całorocznych.

 

Możliwy deficyt poniżej 40 mld zł

 

Pytany, czy budżet będzie sobie równie dobrze radził w drugiej połowie roku, Morawiecki, odpowiedział, że "gospodarka jest rozpędzona".

 

- Myślę, że wzrost CIT na koniec roku będzie oscylował wokół 14 proc., wzrost VAT wokół 14-15 proc., może nawet więcej - zaznaczył.

 

- Ten rok może się zamknąć deficytem poniżej 40 mld zł (wobec prawie 60 mld zł dopuszczonych w budżecie na ten rok - red.) liczonym według metodologii krajowej, a według metodologii europejskiej poniżej 50 mld zł - wskazał Mateusz Morawiecki.

 

PAP