Chcemy zagwarantować swobodę wypowiedzi przy gwarancji poszanowania praw, czyli wykonywania istniejącego, obowiązującego prawa, które zakazuje pomówień, które zakazuje zniesławienia również w sieci, nie tylko w życiu realnym" - wyjaśniła minister.

 

Streżyńska powiedziała też, że nowe regulacje mają skrócić czas zawieszenia kont na portalach społecznościowych.

 

- Chodzi o to, żeby profil nie był na przykład zawieszony przez 30 dni tak jak jest to teraz, bo wypadnięcie z obiegu społecznościowego, dla kogoś kto w nim na stałe funkcjonuje, przedstawia swoje stanowisko, ma tam swoje kontakty, wymienia się informacjami z innymi ludźmi, to dla takiej osoby jest to śmierć cywilna - stwierdziła.

 

"Nie ma oficjalnego projektu ustawy dotyczącego internetu"

 

- Z punktu widzenia każdego ministra, także ministra cyfryzacji, taki projekt, czy taki zbiór myśli staje się projektem dla nas wtedy, kiedy rząd podejmie decyzje o wpisie do wykazu aktów prawnych przygotowywanych do procesu legislacyjnego. Tu jesteśmy niezwykle daleko od tego momentu. Pracy jest jeszcze sporo, ale podtrzymujemy to, że jesteśmy w toku dyskusji nad prawnym uregulowaniem spraw - dodała.

 

Czwartkowa "Gazeta Wyborcza" napisała, że rząd szykuje przepisy do walki z nieprawdziwymi informacjami w internecie i dzięki temu łatwiej zniszczy wydawców, zabierze niezależność Facebookowi i odda władzę nad internetem podległym sobie urzędnikom.

 

PAP