Na miejscu błyskawicznie pojawiły się znaczne siły policyjne. Lokalne media informowały, że widziano czarnoskórego mężczyznę, który wyszedł z kuchni jednej z restauracji z rewolwerem w ręku i oświadczył, że "miasto ma nowego szefa".

 

Burmistrz John Tecklenburg powiedział dziennikarzom: - To nie jest akt terroryzmu, to jest przestępstwo nienawiści. Ataku  dokonał niezadowolony pracownik, który przyszedł do pracy.

 

Rzecznik policji z Charleston Charles Francis potwierdził podczas konferencji, że napastnik uwięził wewnątrz restauracji kilku zakładników. 

 

Przed godz. 22 czasu polskiego szef policji w Charleston Jerome Taylor poinformował, że wszyscy zakładnicy zostali uwolnieni. Nie podał, ilu ich było.

 

Według policji w przeszłości mężczyzna miał wielokrotnie problemy psychiczne.

 - Ulice są pełne funkcjonariuszy SWAT (jednostka specjalna - red.), policji, blokują całą okolicę - relacjonowała Sarah Cobb, właścicielka butiku mieszczącego się w pobliżu restauracji.

 

PAP, CNN, polsatnews.pl