Radni gminy Grajewo 18 sierpnia przyjęli Stanowisko w sprawie zmiany uregulowań prawnych związanych z gospodarką łowiecką.

 

"Z niepokojem obserwujemy narastający z roku na rok problem szkód łowieckich wyrządzanych przez dziką zwierzynę w gospodarstwach rolnych. Skala tych szkód systematycznie wzrasta, wzrasta również niezadowolenie rolników, których ten problem dotyka" - tak zaczyna się dokument, w którym przekonują do podjęcia "pilnych kompleksowych działań zmierzających do zmniejszenia populacji zwierząt dziko żyjących".

 

"Niekontrolowany wzrost łosi, dzików i saren"


"Problem narastających szkód wyrządzanych przez dziko żyjące zwierzęta jest bardzo dotkliwy dla rolników, dla których pole to często jedyne źródło dochodu" - argumentują radni.


Wyjaśniają, że "niekontrolowany wzrost łosi, dzików, bobrów i saren drastycznie zwiększył ich ilość oraz zwiększył areał upraw, na których zwierzęta te czynią szkody. Problem narastających szkód wyrządzanych przez dziko żyjące zwierzęta jest bardzo dotkliwy dla rolników, dla których pole to często jedyne źródło dochodu".


Wnioskując o zdjęcie moratorium na odstrzał łosi zwrócili uwagę, że w ostatnich 10 latach nastąpił wielokrotny wzrost populacji tego gatunku, co wpływa również na liczbę wypadków drogowych z udziałem tych zwierząt.

 

"W samym tylko I półroczu b.r. na terenie naszego powiatu doszło już do pięciu zdarzeń drogowych z udziałem łosi, w wyniku czego jedna osoba poniosła śmierć, natomiast w ostatnich siedmiu latach zanotowano 26 takich zdarzeń, w których oprócz ofiar śmiertelnych było wielu rannych" - przytaczają dane.

 

"Uregulować model gospodarowania populacją"


Radnych niepokoi również stały wzrost populacji bobrów i chcą "uregulowania modelu gospodarowania populacją bobra europejskiego w zakresie ograniczenia jego liczebności".


W stanowisku zwracają też uwagę na nadmierną - ich zdaniem - liczebność wydr, które mają powodować olbrzymie szkody w rybostanie rzek, jezior i stawów hodowlanych.

 

"Należy wprowadzić takie rozwiązania, które nakładałyby na koła łowieckie realizowanie odstrzałów na poziomie minimum 90 proc. planów" -  głosi stanowisko, pod którym podpisał się przewodniczący rady Jan Dąbrowski.

 

Resort środowiska również zaniepokojony


Apel grajewskich radnych wpisuje się w sygnały płynące z ministerstwa środowiska, które we wtorek zamieściło na swoim profilu na Facebooku opublikowano wpis z informacją o wzroście wypadków drogowych powodowanych przez dzikie zwierzęta.


Szczególną uwagę zwrócono na "niekontrolowany wzrost liczby łosi ma wpływ na stale rosnącą liczbę wypadków drogowych z udziałem dzikich zwierząt. Tylko w pierwszej połowie 2017 roku liczba kolizji i wypadków przekroczyła 10 tysięcy".


W komentarzach dominuje opinia, że resort środowiska może chcieć zmienić prawo, by zezwolić na odstrzał łosi.

 

polsatnews.pl