Ciro i dwaj jego bracia w wieku 7 miesięcy oraz 7 lat zostali wyciągnięci we wtorek z rumowiska zawalonego domu przez strażaków. Przyznali oni, że to on uratował życie swemu młodszemu o 4 lata bratu, wpychając go pod łóżko, gdzie znaleźli schronienie i czekali na nadejście pomocy.

 

- Medal, który osobiście wręczyłam Ciro, przypomina o tym, że całe Włochy na niego patrzyły" - powiedziała minister obrony po wizycie w szpitalu w miejscowości Lacco Ameno na wyspie w środę. Przyniosła też zabawki dwóm jego braciom.

 

Dyskusja o samowoli budowlanej


W poniedziałek w wyniku wstrząsu o magnitudzie 4 zginęły dwie osoby, a ponad 40 zostało rannych.

 

Minister obrony zapowiedziała podczas wizyty na Ischii, że 29 sierpnia zbierze się rząd, by podjąć decyzję o ogłoszeniu stanu kryzysowego na wyspie.

 

Do premiera Paolo Gentiloniego zadzwoniła kanclerz Niemiec Angela Merkel, która od lat co roku przyjeżdża tam wiosną na krótki urlop. W czasie rozmowy z szefem włoskiego rządu złożyła kondolencje z powodu kataklizmu i zapewniła, że jest osobiście nim poruszona.

 

We Włoszech trzeci dzień z rzędu trwa dyskusja na temat zjawiska samowoli budowlanej na Ischii, które zdaniem ekspertów przyczyniło się do tego, że wiele domów runęło przy stosunkowo niskiej magnitudzie wstrząsu sejsmicznego.

 

"Idźcie stąd, szakale"


Minister transportu i infrastruktury Graziano Delrio oświadczył w wywiadzie, że taki wstrząs "nie może powodować ofiar śmiertelnych".

 

Przytacza się dane, z których wynika, że na wyspie tej powszechna jest praktyka budowy domów bez wymaganych zezwoleń i zabezpieczeń antysejsmicznych oraz na zagrożonych terenach.

 

Przeciwko takiemu wizerunkowi Ischii przedstawianemu w mediach zaprotestował burmistrz Enzo Ferrandino. Oświadczył on zwracając się do dziennikarzy: "Nie jesteśmy krainą samowoli budowlanej. Dosyć tego".

 

Mieszkańcy gminy Casamicciola, która najbardziej ucierpiała w trzęsieniu ziemi, słownie zaatakowali obecnych tam dziennikarzy, zbierających informacje na temat stanu budynków i zaniedbań przy ich budowie. "Idźcie stąd, szakale" - krzyczeli ludzie do reporterów.

 

PAP