Uczestnicy rozmowy telefonicznej - prezydent Francji Emmanuel Macron, kanclerz Niemiec Angela Merkel, prezydent Rosji Władimir Putin oraz prezydent Ukrainy Petro Poroszenko wyrazili nadzieję, że zawieszenie działań zbrojnych doprowadzi nie tylko do poprawy bezpieczeństwa dzieci, ale też całej ludności cywilnej Donbasu - zaznaczył Seibert.

 

Liderzy tzw. czwórki normandzkiej podkreślili w trakcie rozmowy, że opowiadają się za trwałym zawieszeniem broni na objętej konfliktem zbrojnym Ukrainie wschodniej jako warunkiem dla dalszej realizacji porozumień z Mińska.

 

W oficjalnym komunikacie Kremla podkreślono, że przywódcy państw tzw. formatu normandzkiego "zdecydowanie poparli ideę zawieszenia broni w Donbasie". Z kolei w oświadczeniu administracji prezydenta Ukrainy napisano, że liderzy czwórki normandzkiej "potwierdzili swe osobiste zaangażowanie w wypełnienie postanowień porozumień mińskich podpisanych w lutym 2015 r." - pisze agencja AFP.

 

Od poprzedniego rozejmu życie straciło 34 ukraińskich żołnierzy

 

Administracja prezydenta Ukrainy przekazała, że podczas rozmowy prezydent Petro Poroszenko poinformował Merkel i Macrona o swojej wizycie w mieście Szczastia, w pobliżu linii rozgraniczenia sił w konflikcie z prorosyjskimi separatystami w obwodzie ługańskim. Poroszenko był tam we wtorek i spotkał się z członkami Specjalnej Misji Monitoringowej Organizacji Współpracy i Bezpieczeństwa w Europie, którzy obserwują sytuację na linii walk.

 

Prezydent Ukrainy miał "zaapelować także o niezwłoczne uwolnienie nielegalnie przetrzymywanych ukraińskich zakładników" - podała administracja prezydencka w Kijowie.

 

Agencja AFP przypomina, że od poprzedniego rozejmu, który obowiązywał od 24 czerwca, życie straciło 34 żołnierzy ukraińskich, co nakazuje podchodzić z ostrożnością do idei ogłoszenia nowego zawieszenia broni.

 

W ciągu trzech lat konfliktu na wschodzie Ukrainy życie straciło ok. 10 tys. osób - wskazuje AFP.

 

PAP