Wiceszef MON pytany o manewry Zapad '17 odpowiedział, że jest to przedsięwzięcie bardzo bacznie monitorowane zarówno przez polskie służby, jak i przez służby krajów zachodnich.

 

- Nie mamy stuprocentowej pewności, jakie siły będą użyte. Już w tej chwili jest wiele przesłanek, aby sądzić, iż nie takie siły, jakie deklarują Rosjanie i Białorusini, tylko większe - dodał wiceminister.

 

Dworczyk podkreślił, że w kontekście ćwiczeń Polacy mogą czuć się "absolutnie bezpieczni".

 

- Państwo bacznie się przygląda tym działaniom, ale też urzędnicy NATO-wscy mówili, że cały Sojusz bacznie monitoruje sytuację na wschodniej flance - zaznaczył wiceszef MON.

 

Spotkanie polskich władz z sekretarzem generalnym NATO 

 

W czwartek w Warszawie prezydent Andrzej Duda, na trzy tygodnie przed manewrami Zapad, spotka się z sekretarzem generalnym Paktu Północnoatlantyckiego Jensem Stoltenbergiem.

 

Zaplanowane jest także spotkanie plenarne, w którym prezydentowi towarzyszyć będzie Krzysztof Szczerski, minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski oraz szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Paweł Soloch.

 

Natomiast w piątek z Jensem Stoltenbergiem spotka się premier Beata Szydło.

 

Sierpniowe manewry na Białorusi

 

W zeszły poniedziałek białoruskie Ministerstwo Obrony poinformowało, że w ramach przygotowań do manewrów Zapad w dniach od 21 do 25 sierpnia odbędą się wspólne ćwiczenia ze strukturami dowodzenia, jednostkami i oddziałami zabezpieczenia tyłów i zabezpieczenia materiałowo-technicznego sił zbrojnych Białorusi i Rosji.

 

W ramach sierpniowych manewrów białoruscy i rosyjscy żołnierze mają realizować zadania z zakresu zabezpieczenia tyłów i zabezpieczenia technicznego, m.in. ewakuację, naprawę pojazdów i sprzętu, a także montaż polowego rurociągu i infrastruktury do tankowania paliwa.

 

PAP