Według Forna 34-latek został zabity nożem przez terrorystę z barcelońskiej promenady Las Ramblas. Dotychczas policja nie łączyła tego incydentu z atakiem w centrum stolicy Katalonii, w którym śmierć poniosło 13 osób.

 

W poniedziałek dziennik "El Pais" napisał, że jedna z policyjnych hipotez zakłada, iż zamachowiec z Las Ramblas uciekł fordem focusem po wcześniejszym zabiciu właściciela auta, katalońskiego działacza społecznego Paua Pereza. Następnie dżihadysta potrącił na alei Diagonal policjantkę, która kontrolowała przejeżdżające arterią pojazdy. Kilka godzin później policja znalazła skradzione auto, w którego wnętrzu znajdowały się zwłoki Pereza.

 

Nad ranem w piątek w kolejnym zamachu w Cambrils, ok. 100 km na południowy zachód od Barcelony, śmierć poniosła jedna osoba.

 

PAP