Przestępstwa, o których popełnienie podejrzewany jest młody Marokańczyk, zakwalifikowano jako zabójstwo i próba zabójstwa o podłożu terrorystycznym - napisano w oświadczeniu sądu.

 

Władze śledcze chcą, aby Meszka, który został postrzelony przez policję po ataku i przebywa w szpitalu, został aresztowany podczas wstępnego dochodzenia. Policja poinformowała, że Meszka może we wtorek zeznawać w sądzie przez łącze wideo, o ile pozwoli na to jego stan zdrowia.

 

"Był zradykalizowany już na początku roku"

 

Policja już na początku roku otrzymała informacje, że Marokańczyk, zradykalizował się - podał fiński nadawca radiowo-telewizyjny Yle.

 

Według Yle, które powołuje się na źródło policyjne, informacje o radykalizacji pochodziły od obcokrajowca mieszkającego w Turku. Lokalna policja przekazała informacje do policji bezpieczeństwa SUPO.

 

Jak potwierdził Yle przedstawiciel SUPO mężczyzna był zainteresowany radykalną działalnością, ale nie było doniesień o zagrożeniu konkretnym atakiem.

 

"W ciągu ostatnich paru lat do władz dotarło ponad 1000 podobnych wskazówek. Wszystkie staramy się sprawdzić, ale wymaga to oceny priorytetowej. Priorytetem są wskazówki, które zawierają informacje o konkretnym zagrożeniu" - powiedział Yle oficer SUPO.

 

SUPO potwierdziło, że sprawcy ataku nie było na liście 350 osób podejrzewanych w Finlandii o zaangażowanie w działalność terrorystyczną. Fiński nadawca przyznał, że nie wie, jakie działania podjęły służby po otrzymaniu wcześniejszych wskazówek.

 

Przybył do Finlandii w 2016 roku

 

W piątek Marokańczyk zaatakował nożem przechodniów w Turku, głównie kobiety; dwie z nich, obywatelki Finlandii, zmarły. Dwaj mężczyźni, którzy zostali zranieni, stanęli w obronie kobiet. Łącznie obrażenia odniosło osiem osób, w tym dwóch cudzoziemców. Policja zatrzymała napastnika, który przybył do Finlandii w 2016 roku i mieszkał w ośrodku dla uchodźców w Turku. 18-latek ubiegał się o azyl.

 

Żadna organizacja nie przyznała się do piątkowego ataku, ale policja bada możliwe powiązania z czwartkowym zamachem z użyciem furgonetki na barcelońskiej promenadzie Las Ramblas. W ataku zaplanowanym przez napastników mających związki z dżihadystami zginęło tam 13 osób.

 

PAP