Strażacy zebrali ziemię z jednego boku silosu i wrzucili pod nogi zwierzęcia, aby ułatwić mu wydostanie się. Następnie przy użyciu linki i węża strażackiego krowę wyciągnięto na powierzchnię.

 

Wygląd zwierzęcia wskazywał na silne wygłodzenie. Strażaków zaniepokoił też stan pozostałych zwierząt w gospodarstwie. Jak się okazało, wszystkie były niedożywione i zaniedbane.

 

Stały we własnych odchodach

 

Bydło znajdowało się w prowizorycznej oborze, gdzie od dłuższego czasu nieusuwany był obornik. Zwierzęta stały we własnych odchodach, bez wyściółki.

 

Strażacy powiadomili policję, powiatowego lekarza weterynarii oraz władze gminne. Przed opuszczeniem miejsca zdarzenia nakarmili wygłodzone zwierzęta.

 

polsatnews.pl