Najwięcej pracy strażacy mieli w czterech województwach: kujawsko-pomorskim (250 interwencji), pomorskim (177), wielkopolskim (101) oraz zachodniopomorskim (81).

 

Jak podał Frątczak, do tej pory (od 10 sierpnia) w związku z nawałnicami strażacy interweniowali w całej Polsce 23 tys. 682 razy: najczęściej - 7 tys. 88 razy - na Kujawach i Pomorzu; 5 tys. 479 - w Wielkopolsce; 3 tys. 569 - na Pomorzu; 1 tys. 185 - na Dolnym Śląsku.

 

W dotychczasowych interwencjach straż pożarna wykorzystała 20 tys. 69 pojazdów, a udział w nich brało 86 tys. 825 strażaków.

 

Wiele gospodarstw bez prądu

 

Strażacy zabezpieczali uszkodzone w wyniku nawałnic dachy budynków, których liczba wzrosła do 4 tys. 570, w tym 3 tys. 305 z nich to budynki mieszkalne. Najwięcej uszkodzeń było w woj. kujawsko-pomorskim - 2 tys. 809.

 

Frątczak poinformował, że według danych z piątku z godz. 20 bez prądu wciąż było 8 tys. 500 odbiorców, w tym 4 tys. 800 na terenie woj. pomorskiego.

 

Bilans ofiar śmiertelnych się nie zmienił i nadal wynosi sześć osób; od czwartku wzrosła liczba osób poszkodowanych - do 55, w tym 16 strażaków.

 

PAP