Do zdarzenia doszło w czwartek.

 

Policjanci już po wstępnych oględzinach ustalili, że strzał mógł zostać oddany z okolic budynku jednego z oddziałów na terenie łukowskiej placówki medycznej.

 

Niegroźne obrażenia

 

Sprawdzając szpitalne pomieszczenia funkcjonariusze w służbowej szafce znaleźli wiatrówkę oraz śrut. Mundurowi zauważyli też podziurawioną, plastikową butelkę. Wstępnie ustalono, że pracownicy w wolnym czasie strzelali do celu.

 

Policja, po przesłuchaniu kilkunastu osób ustaliła, że tego dnia z wiatrówki strzelało przynajmniej pięć osób. Nadal jednak nie wiadomo, kto oddał feralny strzał i kto jest właścicielem wiatrówki.

 

38-letniej pacjentce nic poważnego się nie stało. Kobieta została trafiona śrutem w łydkę.

 

W poniedziałek sprawą zajmie się Prokuratura Rejonowa w Łukowie.

 

polsatnews.pl