O zamknięciu postępowania w tej sprawie poinformował w piątek zespół prasowy śląskiej policji. Według ustaleń śledztwa kobieta od jesieni 2013 roku do czerwca 2016 roku wypłacała sobie pieniądze klientów zdeponowane na lokatach długoterminowych.

 

- Zawsze wybierała osoby starsze, które były stałymi klientami banku i operacji dokonywały w jej okienku. Kasjerka doskonale wiedziała, kiedy klient odwiedzi placówkę bankową i zapyta o saldo. Pozwalało jej to na uzupełnienie konta o brakującą kwotę z konta innego klienta - opisują policjanci.

 

Bank pokrył straty klientów

 

Kobieta wpadła, kiedy jeden z klientów zgłosił placówce bankowej, że nie zgadza się suma na jego lokacie. Bank rozpoczął czynności sprawdzające i zawiadomił policję. Zabrzańscy policjanci i prokuratorzy ustalili, że kasjerka wyprowadziła z kont siedmiu klientów ponad 410 tys. zł. Bank pokrył straty klientów, uzupełniając gotówkę na ich lokatach.

 

41-latka przyznała się do winy i dobrowolnie poddała karze roku bezwzględnego więzienia, a także karze grzywny. Ciąży również na niej obowiązek naprawienia szkody w całości. Na poczet kar policjanci zabezpieczyli dwa mieszkania należące do byłej już kasjerki.

 

PAP