Życiu Amandy Z. oraz jej dziecka na szczęście nic nie zagraża. Ciężarna, po tym jak udzielono jej pomocy lekarskiej, sama zawiadomiła policję.

 

Katarzynę L. zatrzymano dzień po zdarzeniu, 9 sierpnia. Prokuratura postawiła jej zarzut usiłowania zabójstwa, a sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie.

 

Nożowniczka przyznała się do winy.

 

- Stwierdziła, że to zachowanie Amandy Z. sprowokowało ją takiego postępowania. Kobiety były ze sobą skonfliktowane od dłuższego czasu. Dopóki prokurator nie zweryfikuje wersji przedstawionej przez podejrzaną, nie możemy zdradzić, czego dokładnie ten konflikt dotyczył. Miał charakter osobisty - powiedziała polsatnews.pl Magdalena Mazur-Prus z Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.

 

polsatnews.pl