"Do wszystkich żydowskich gości, mężczyzn, kobiet i dzieci. Proszę weźcie prysznic zanim wejdziecie do basenu i po tym jak z niego wyjdziecie. Jeśli złamiecie zasady, będę zmuszony zamknąć (w ang. org. cloes z błędem) basen dla was" - głosi treść sfotografowanej tabliczki.  

 

Według gości, drugi komunikat adresowany do Żydów, wywieszono w kuchni. Menadżerka hotelu miała prosić o używanie zamrażarki w godzinach 10-11 oraz 16:30-17:30. - Mamy nadzieję, że rozumiecie, że nasz zespół nie lubi, gdy im się cały czas przeszkadza - miała głosić jej prośba.

 

"Antysemickie w najgorszy sposób"

 

- Wspomniane "prysznice" mogą być celowym nawiązaniem do tych fałszywych, zainstalowanych w komorach gazowych - powiedział "Washington Post" Shimon Samuels - szef relacji międzynarodowych centrum Simona Wiesenthala.

 

Centrum domaga się, aby szwajcarski rząd zamknął hotel i ukarał osoby odpowiedzialne za te komunikaty. 

 

Przedstawiciele izraelskiego parlamentu opisali tabliczki jako "antysemickie w najgorszy i najbrzydszy możliwy sposób".

 

"Oni się nie myli"

 

Menadżerka hotelu Ruth Tomman odpiera oskarżenia o antysemityzm. Jak powiedziała szwajcarskiej gazecie "Blick", o wywieszenie tabliczki przy basenie poprosili ją inni klienci hotelu, gdyż według ich relacji żydowscy goście "się nie myli".

 

Natomiast informacja o godzinach dostępności zamrażarki została wywieszona, aby "zapewnić komfort personelowi hotelu". - Chciałam upewnić się, że pracownicy mogą zjeść lunch w spokoju. Zamrażarka jest w pokoju socjalnym - tłumaczyła Tomman.

 

- Lepiej by chyba było, gdyby tabliczki były skierowane do wszystkich gości, a nie tylko tych żydowskich - stwierdziła menadżerka.

 

The Washington Post