30 dolarów za odwiedzenie grobu Elvisa. W 40. rocznicę śmierci artysty

Kultura
30 dolarów za odwiedzenie grobu Elvisa. W 40. rocznicę śmierci artysty
PAP/EPA/ARMANDO BABANI

W środę mija 40 lat od śmierci Elvisa Presleya. Tradycyjnie fani piosenkarza z całego świata przybyli na jego grób w posiadłości Graceland. Do tej pory mogli go odwiedzać za darmo. W tym roku jednak od przybyłych pobierana jest opłata - prawie 30 dolarów.

Już w przeddzień rocznicy śmierci Presleya do Graceland przybyło wielu fanów. Przez 40 lat odwiedzali jego grób nie płacąc ani centa. Tym razem jednak, w okrągłą rocznicę śmierci legendy rock'n'rolla, za wejście na teren posiadłości trzeba zapłacić dokładnie 28,75 dol. 

 

Po dokonaniu wpłaty zwiedzający otrzymują specjalną opaskę, która upoważnia do jednodniowego wejścia na teren kompleksu.

 

Względy bezpieczeństwa

 

Organizacja Elvis Presley Enterprises, która zajmuje się posiadłością oświadczyła, że w tym roku spodziewa się rekordowej liczby zwiedzających, dlatego musiała wzmocnić środki bezpieczeństwa.

 

"Aby wszyscy byli bezpieczni i aby zapewnić wszystkim przyjemne zwiedzanie, ściśle współpracowaliśmy z władzami lokalnymi, stanowymi i federalnymi ds. bezpieczeństwa, żeby ustalić nowe procedury, które są powszechnie stosowane w USA" - napisała organizacja w oświadczeniu.

 

Urzędnicy szacują, że w 40. rocznicę śmierci do Memphis przyjedzie od 30 do 50 tys. fanów Elvisa.

 

Król rock'n'rolla

 

Elvis urodził się w 1935 roku. Zadebiutował w wieku 21 lat. Dzięki swej muzyce - połączeniu rhythm and bluesa z country i gospel - szybko zyskał popularność. Pierwszy hit pod tytułem "Heartbreak Hotel" dotarł na pierwsze miejsca amerykańskich list przebojów. Później przyszły znane na całym świecie piosenki "Hound Dog" i "Don't be Cruel" czy "Blue Suede Shoes".

 

Elvis z powodzeniem próbował też swoich sił w Hollywood. Tytułowy utwór z filmu "Love me Tender" stał się światowym hitem.

 

W 1968 roku żona Priscilla urodziła mu córkę - Lisę Marie - późniejszą żonę Michaela Jacksona.

 

Król rocka zmagał się z otyłością i problemami z narkotykami. Zmarł 16 sierpnia 1977 roku w swym domu w Graceland Był jednym z najważniejszych artystów świata muzyki i kultury XX wieku. Do tej pory sprzedano ponad miliard jego płyt.

 

localmemphis.pl

mr/luq/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze