Większość spośród firm, które przyznały, że przekazały pieniądze do tzw. rajów podatkowych, przelewała je do Monako, na Jersey, Brytyjskie Wyspy Dziewicze, Bermudy i Kajmany. Te kraje i terytoria znajdują się na liście 31 miejsc świata z zerowym lub bardzo niskim opodatkowaniem, które belgijskie ministerstwo finansów uznaje za miejsca służące do wyprowadzenia podatków z kraju.

 

Każda z firm w Belgii, która przekazuje do któregoś z nich ponad 100 tys. euro, musi to zgłosić fiskusowi. Lista belgijskiego ministerstwa finansów nie obejmuje innych znanych rajów podatkowych, takich jak Singapur, Hongkong czy Panama, ale według zapowiedzi zostanie wkrótce o nie poszerzona.

 

W 2016 roku 853 podmioty gospodarcze z Belgii przetransferowały do krajów z tej listy 221,3 mld euro - średnio 260 mln na firmę. Jest to suma równa niemal wszystkim oszczędnościom całego belgijskiego społeczeństwa.

 

PAP