W spotkaniu w Wojewódzkim Zespole Zarządzania Kryzysowego w Gdańsku wzięli udział między innymi przedstawiciele straży pożarnej, policji i wojska. W czasie spotkania przewidziano połączenie z ministrem Błaszczakiem oraz przedstawicielami władz innych województw, przez które także w nocy z piątku na sobotę przechodziły nawałnice.

 

- Zwróciłam się z prośbą do wszystkich wojewodów, ażeby wraz z kuratorami sprawdzili jeszcze raz miejsca pobytu dzieci i młodzieży na obozach. Czy te obozy są bezpieczne - mówiła premier.

 

"By dzieci bezpiecznie wróciły do rodzin"

 

- Jesteśmy tu po to, żeby pomóc tym wszystkim, którzy tej pomocy potrzebują - powiedziała otwierając spotkanie premier Beata Szydło. Zapowiedziała, że po posiedzeniu sztabu spotka się z mediami i poinformuje o "wyciągniętych w trakcie spotkania wnioskach i podjętych działaniach".

 

- Ale dzisiaj na pewno najważniejsze jest to, aby zabezpieczyć wszystkich tych, którzy tej pomocy potrzebują, żeby dzieci wróciły bezpiecznie do swoich rodzin, żeby rodzice, którzy mają w tej chwili swoje pociechy w różnych miejscach w Polsce na wypoczynku wakacyjnym mogli być spokojni (...). A więc też apel do wszystkich organizatorów wypoczynku letniego dla dzieci i młodzieży, aby zwracali uwagę na to, w jakich warunkach te dzieci przebywają, jakie warunki pogodowe w najbliższych godzinach będą miały miejsce - powiedziała też premier.

 

"Składamy bardzo głębokie kondolencje"

 

Chcę złożyć kondolencje rodzinom ofiar, które zginęły ostatniej nocy podczas nawałnic; to jest naprawdę rzecz przerażająca, smutna, to była wielka tragedia, szczególnie dlatego, że zginęły też dzieci - powiedziała premier Beata Szydło w sobotę w Gdańsku.

 

Jak mówiła Szydło, te tragiczne wydarzenia powinny nas wszystkich dzisiaj łączyć w bólu z rodzinami ofiar. - Składamy bardzo głębokie kondolencje dla rodzin ofiar - podkreśliła.

 

Do kondolencji złożonych przez premier dołączył wojewoda pomorski Dariusz Drelich. Powiedział, że najbardziej bolesne jest, że jest pięć ofiar śmiertelnych, w tym dwoje dzieci. - Tego niestety nie jesteśmy w stanie zmienić, odwrócić - powiedział wojewoda.

 

Zaznaczył, że służby mogą sprawnie oszacować straty. - Możemy (...) wspomóc - dzięki rządowi - mieszkańców, którzy ponieśli straty materialne, odbudować domy, odbudować sieci energetyczne, uporządkować drogi, odbudować też je w dużej części.

 

Wszystkie drogi są przejezdne

 

- Niestety, na żywioły nic nie możemy poradzić, ale możemy minimalizować skutki i to staramy się czynić, ciężko pracujemy, szczególnie Państwowa Straż Pożarna, przez całą noc, wspierana przez wszystkie służby w województwie państwowe, żeby zminimalizować skutki, a przede wszystkim, żeby ratować życie i zdrowie mieszkańców. I to się udaje - podkreślił.

 

Dodał, że obecnie wszystkie drogi są przejezdne. - One są kluczowe dla utrzymania bezpieczeństwa w województwie, żeby służby mogły po nich dojechać tam, gdzie jest potrzeba, gdzie trzeba ratować życie i zdrowie mieszkańców - powiedział wojewoda.

 

Poinformował, że służby realizują wszystkie zadania według priorytetów, uznając za najwyższy priorytet zdrowie i życie mieszkańców; w drugiej kolejności straty materialne i te, które mogą przynieść jakieś dalsze konsekwencje.

 

"Służby koncentrują się na pomocy poszkodowanym"

 

- Wszystkie służby są na posterunku. W tej chwili najważniejszą sprawą jest zabezpieczenie życia i zdrowia poszkodowanych, a więc służby koncentrują się przede wszystkim na zabezpieczeniu osób, które zostały poszkodowane w wyniku tych zdarzeń"- powiedziała premier. Dodała, że obecnie trwa szacowanie szkód i naprawianie uszkodzeń.

 

- Kolejny krok który będzie podejmowany przez rząd to oczywiście pomoc finansowa dla tych, którzy zostali poszkodowani. To pomoc finansowa dla samorządów. To będziemy realizować po oszacowaniu szkód, po zgłoszeniu takich zapotrzebowań. Jesteśmy gotowi na to, żeby takiej pomocy udzielić - podkreśliła premier Szydło.

 

Szefowa rządu zaznaczyła również, że dzieci, które zostały poszkodowane podczas obozu harcerskiego, są otoczone opieką. - Za chwilę na miejsce do nich pojedzie pan wojewoda Drelich, na miejsce przyjeżdża także wojewoda łódzki - dodała.

 

 

PAP